Strony

czwartek, 16 października 2008

====== Dzisiaj to był koncert... ======

Chyba cał plemię przyjechało... i Tipi przywieźli :)

Tak na marginesie Tipi były używane głównie do obozów tymczasowych, używanych podczas polowań. Prawdziwe mieszkania Indian zazwyczaj były to ziemianki, z drewna albo murowane(Indianie meksykańscy-sławne pueblo). W wielkim skrócie i uogólnieniu.

3 komentarze:

  1. dodano: 21 października 2008 14:13

    @Jagoda - ci sami :) Oni dość często tu "grają" - bo występ opiera się o kiczowaty playback i fujarki.

    nick Lukaszeq
    dodano: 21 października 2008 12:57

    widuję taką grupę przy metrze w Centrum

    nick Jagoda

    blog: turystykaemerytki.blog.onet.pl/
    dodano: 21 października 2008 12:56

    nie wiem czy to ci sami, ale często ich widzę przy metrze śródmieście

    nick Jagoda

    blog: turystykaemerytki.blog.onet.pl/
    dodano: 18 października 2008 16:09

    To musialo nieźle brzmieć z daleka :)

    nick lavinka
    dodano: 18 października 2008 9:08

    A tam obok wyjścia z podziemi niedawno postawili stojaki rowerowe :-)

    Kiedyś jak nocowałem w bazie namiotowej w Jaworniku:
    http://meteor2017.fm.interia.pl/teksty/beskid_2005_08_20.html
    Dwóch chłopaków (Jens z Niemiec i jakiś chłopak z Torunia) mieszkali w tipi. Mieli jakiś brezent, a na miejscu docinali sobie żerdzie. Zresztą klimatycznie było - bazowa i jeszcze parę osób nocowało w bacówce, ja z Asią w piwniczce i jedynie kolega Andrzej z zwykłym namiocie. A przy ognisku śpiewało się po polsku, łemkowsku, ukraińsku, niemiecku (także w różnych dialektach niemieckiego), jidisz, cygańsku...

    nick meteor2017

    blog: tomi.blox.pl/html
    dodano: 17 października 2008 23:24

    @Byproject: Jak robiłam zdjęcia grali coś ichniejszego. Kobiety czasem grywają razem z nimi ale rysy już mają europejskie ;)

    @Annika: I tego nie do końca rozumiem, bo muzykę to oni grają raczej południowoamerykańską :) Jak będzie wpis na drugim blogu to dam tutaj zwiastun. Ciągle nie mam kiedy opisać zdjec(które gdzie było robione). Za dużo pracy.

    nick lavinka
    dodano: 17 października 2008 19:37

    Świetne mają stroje. Kiedyś byłam na spotkaniu z indianistą, który opowiadał o kulturze Indian Ameryki Północnej, pokazywał ich stroje (które też sam robił) i instrumenty. Było rewelacyjnie
    Pozdrawiam
    PS. A czy ten drugi blog będzie działał??????

    nick annika

    blog: yukka.bloog.pl
    dodano: 17 października 2008 19:09

    W namiotach pewnie swoje kobiety trzymają. Co do muzyki...instrumenty jak najbardziej ichnie:)jednak dzwieki jakie z nich wydobywają, niekoniecznie amerykanckie;) Noo, nie licząć oklepanych standardów, ale tego to już bardziej "skopać" się nie da. Tania szopka niewiele mająca wspolnego z promocja kultury Indian.

    nick byproject

    blog: www.piaseczno.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. dodano: 17 października 2008 18:36

    Może nie jestem obiektywna, bo folkową muzykę lubię bez wyjątków, ale dla mnie dzięki nim Warszawa jest bardziej kolorowa. Więcej egzotyki na ulicach! ;)

    nick lavinka
    dodano: 17 października 2008 17:51

    Jka dla mnie to cos w stylu folko - polo. Kiedyś u nas jeden z muzyków grał na basówce, co by ładniej i mocniej brzemiało. Zdecydowanie na nie. Pozdrawiam

    nick Hagen

    blog: nibelung.bloog.pl
    dodano: 17 października 2008 14:52

    Ja ich z przyjemnością słucham. Od czasu do czasu. U mnie przed samem to tylko 2 osobowa kapela czasami występuje. Obecnie straż miejska ich przegania. Szkoda mi.

    nick hanula1950

    blog: hanula1950.blox.pl
    dodano: 17 października 2008 12:18

    @Nomaderro: Ja tam wolę indiańską tandetę od polskich gwiazd estrady typu Miecio Szcześniak czy Maryla Rodowicz :)

    @Sielay: Wrośli w klimat tak samo jak trębacze z Rumunii.

    @Roztoczanski: W orginale Tipi bylo ze 4x większe :)

    @Kazu78: Raczej przylatują do nas sądząc po ilości. I dobrze, bęzie więcej śniadych Polaków(czyt.przystojnych długowłosych brunetów) ;)))

    @Mikajo: Parasol sie komponuje z graffiti ;)

    @Agata: Wychodzi na to,że w przeciągu 0k półtorej godziny byliśmy tam w trójkę :)

    nick lavinka
    dodano: 17 października 2008 10:25

    Oj skłamałam mimo woli. Byłam o 15.40 bo na 16.00 szłam do kina na świetny film festiwalowy "Rodzina Savage".

    nick agata744

    blog: malahitowo.blox.pl
    dodano: 17 października 2008 10:16

    ten parasol nijak mi tak nie pasuje

    nick mikajo

    blog: mikajo.blox.pl/html
    dodano: 17 października 2008 10:04

    Ja wczoraj byłam tam o 17.40 :) i wciąż grali.

    nick agata744

    blog: malahitowo.blox.pl
    dodano: 17 października 2008 9:46

    A teraz co z nimi, do cieplych krajów odlatują? :)

    nick Kazu78

    blog: ujeb.pl/zdjecia-warszawy
    dodano: 17 października 2008 9:45

    I oni wszyscy mieszczą się w tym tipi?

    nick roztoczanski

    blog: mojepstrykanie.blox.pl
    dodano: 17 października 2008 9:32

    Ja juz nie wyobrazam sobie patelni bez nich... to juz by nie byla WaWa, ktora znam ;)

    nick sielay
    dodano: 17 października 2008 7:43

    szczerze mowiąc, ci Indianie to straszna tandeta...

    nick nomaderro

    blog: warszawamoimoczkiem.blogspot
    dodano: 17 października 2008 1:18

    @Maciek: Ja tak pół na pół. Może stoją tylko w godzinach szczytu?

    @Robert: E, to chyba nie te czasy. By zostać szamanem trzeba było przejść wiele prób. Nie do odtworzenia w miejskiej cywilizacji.

    @Tomasz: Właśnie, właśnie!

    @Chrzelice: Ale tego słońca ni du du.

    @Schwefel: Dziś było tłoczno, jakaś panna z pomponami wirującymi i pan z gitarą sie jeszcze pzreciskał..

    @MiastoWu: Byłam tak ok.17tej. Świat jest mały. A jechałam do centrum w celu pozbycia się 70zł w dwuzłotowkach(zgadałam się z kelnerką w blabla na blipiwie) i wracając kupiłam torebkę w promocj za 29zł. Ale za to jaka fajna i zamszowa! Mam słabość do torebek :)

    @Tukee: Pana grającego na krześle znaliśmy z Finiem, zanim się stoczył. Taka niepokorna dusza. Nie rzucam mu pieniędzy bo wiem na co je wydaje. Najczęściej na burdel w pobliżu.

    nick lavinka

    OdpowiedzUsuń
  3. dodano: 17 października 2008 1:01

    Ach to tutaj w grajdołku.. Nie poznałam na pierwszy rzut oka. Spora grupa muzykantów. Czy widziałaś pana grającego na krześle? To jest czad. Widziałam u kogoś przy okazji "liscia" ale i na żywo prezentował sie magicznie :D

    nick Tukee

    blog: wars.blox.pl/html
    dodano: 17 października 2008 0:18

    minelismy sie o jakies 30 min :D (wnioskuje po exifie zdjecia :D )

    nick miastoWu

    blog: miastowu.fotolog.pl
    dodano: 16 października 2008 23:42

    Na tym skwerku to różne dziwne rzeczy można zobaczyć :)

    nick schwefel

    blog: schwefel.fotolog.pl
    dodano: 16 października 2008 23:15

    i parasol mają do ochrony przed słońcem :)

    nick chrzelice

    blog: chrzelice.blox.pl/html
    dodano: 16 października 2008 22:52

    no chyba prawie całe plemię :)

    nick tomaszkargul

    blog: kargulotko.bloog.pl
    dodano: 16 października 2008 22:42

    Chyba wszyscy by się nie zmieścili do tego namiotu. Może tam mają swego szamana ? :)

    nick Robert

    blog: beavis.blox.pl
    dodano: 16 października 2008 22:40

    Oni bardzo często tam stoją - może tylko raz czy dwa ich nie widziałem ;)

    nick Maciej Płoński

    OdpowiedzUsuń