Ostatnio rozmawialiśmy z Tomim, że w zasadzie to Kluska nie zna głównego gmachu i fajnie byłoby jej pokazać. To będąc w okolicy zajrzeliśmy. W wakacje na uczelni puchy, to można zwiedzać do woli i ochoty. ;)
Kluska mi wlazła w kadr i nie chciała wyjść. No to z dzieckiem w bonusie. ;)
Przy okazji śpiewanek SKPB zwiedziliśmy parę domków. Bardzo sympatyczne i ciche miejsce wieczorami w tygodniu.