Tak jakoś wyszło, że granica zimy z wiosną była po dziesiątej, a ja byłam po dziewiątej. Tym bardziej symboliczne, że śnieg po jakimś czasie zaczął topnieć. Leżaczki w odnowionym skwerze we Włochach sympatyczne, ale park wydaje się zrobiony bardziej oszczędnie niż to było w wizualizacjach. Jeszcze coś z niego później wrzucę. Dziś tylko leżaczki do wygrzewania i łapania witaminy D.
Ślady ptaków
Ślady rowerów