Często mieszkańcy Bielan narzekają na zamykanie metra z powodu porzuconego bagażu. Mnie jakoś ten niemiły wariant omija. Szczęście, bo chyba nie wiedziałabym, jak się dostać inaczej do centrum (bez roweru). ;)
ja metrem jeżdżę codziennie. Mnie to spotkało. I niestety dwa razy mnie spotkał wypadek w metrze :( Metro chwalę. Teraz jak jest gorąco i duszno to w metrze chłodniej. Pozdrawiam Ciebie i Bielany.
Mnie też raczej rzadko spotyka bagażowy pech w metrze, a jeżdżę codziennie:)
OdpowiedzUsuńCzyli nie jest tak źle, jak myślałam. :)
OdpowiedzUsuńja metrem jeżdżę codziennie. Mnie to spotkało. I niestety dwa razy mnie spotkał wypadek w metrze :( Metro chwalę. Teraz jak jest gorąco i duszno to w metrze chłodniej. Pozdrawiam Ciebie i Bielany.
OdpowiedzUsuńWczoraj miałam okazję schładzać się w metrze, oj tak, miło i przyjemnie.
OdpowiedzUsuńJa jeżdżę na co dzień drugą linią, ona jest mniej oblegana, więc pewnie dlatego i rzadziej ma przestoje:)
OdpowiedzUsuńZ Wawrzyszewa? 184 do Reymonta i 35 stamtąd. Ciut naokoło, ale w zasadzie to słabe te połączenia są.
OdpowiedzUsuńNo właśnie też mi się wydaje, że alternatywa tak nie bardzo. Może powinnam mieć pod ręką elektryczną hulajnogę ;)
OdpowiedzUsuń