Czyli szybki przejazd z zachodniej stałą trasą (jedyną, jaką znam i się na niej nie gubię). Tylko nowe budynki po drodze przybywają, ale nie miałam czasu na zdjęcia, bo pędziłam na spotkanie z dzieckiem i obowiązkowe lody. Zatem tylko parę zdjęć z jednego skrzyżowania.
Włochy nie są takie złe, poza - oczywiście - paroma nowymi wstawkami.
OdpowiedzUsuń