Czyli tak zwana kasa w błoto, to znaczy do kieszeni sprytnych ludzi, jak to u nas w kraju zwykle bywa. Do budek dla ptaków, gdzie ptaki nie mieszkają doszła łączka, którą się regularnie kosi na wysokość 2 cm oraz hotel dla owadów, gdzie trzeba być chorą psychicznie mrówką, żeby w nim zamieszkać. Ale co się wydało, to się nie odwyda...
Hm, cóż...
OdpowiedzUsuńKażdy z nas ma coś czego inny nie ma. I odwrotnie. Pozdrowienia dla Lavinki :)
OdpowiedzUsuńTeoretycznie powinienem się tym budżetem interesować ale się nie interesuję. Teoria a praktyka to dwie różne rzeczy. Pilnuję swojego budżetu.
Hej!