Tunel nawiedzili brodaci kajakarze, proszę bez skojarzeń. Sztuka to sztuka i rządzi się pewnymi prawami. Zresztą gdzieniegdzie jest już nowa warstwa. ;)
I nie wiem dlaczego, ale nowa warstwa jakoś mi tak wyjątkowo bardziej. Stare dobre graffiti, a nie kolejny nudny mural.
Brodaci? A to nie są kaski?
OdpowiedzUsuńBrodaci i w nausznikach. :)
OdpowiedzUsuńPodobni byli w przejściu w Centrum.
OdpowiedzUsuńA to chyba przegapiłam, ostatnio zmieniają się murale co 2 tygodnie. A ja bywam raz na miesiąc lub rzadziej.
OdpowiedzUsuńAle oni byli w przejściu w środku, tak jakbyś z patelni skręciła do przystanku tramwajowego na Pragę. Jeden w postaci syrenki (z brodą!), co oczywiście uwieczniłem w celu zblogowania na NZW.
OdpowiedzUsuńAaaa, to ja tamtędy nie chodzę, na ogół idę do metra od Śródmieścia.
OdpowiedzUsuń