Dawno mnie tu nie było, więc wrzucam na blog po raz kolejny. Drewniane domy nadal stoją, bez udziwnień i unowocześnień. Tylko aut na asfaltach coraz więcej. :(
Są i flaszki. ;)
Domki inżynierskie.
Sklepy i taborety
Biblioteka
I reszta drewniaków. Jak widać, na części zlikwidowano eternit i zastąpiono go blachą falistą.
Niestety do osiedla zbliża się zabudowa mieszkaniowa w sposób niezwykle ofensywny. Stowarzyszenie Mieszkańców usiłuje z tym stanem walczyć, ale to trudne. Odległości od granic działek, wymagania dotyczące dostępu do światła dziennego naciągnięte do granic możliwości.
Czy jak to wreszcie rozjadą buldożerami, powstanie tu kameralna enklawa "Friendship Plaza"?
OdpowiedzUsuńpiękne, choć radzieckie ;-D
OdpowiedzUsuńInny świat.
OdpowiedzUsuńMam podobne obawy jak Marcin, dlatego mimo wszystko cieszę się, że nikt nie ma interesu osiedla ruszać.
OdpowiedzUsuńNiestety do osiedla zbliża się zabudowa mieszkaniowa w sposób niezwykle ofensywny. Stowarzyszenie Mieszkańców usiłuje z tym stanem walczyć, ale to trudne. Odległości od granic działek, wymagania dotyczące dostępu do światła dziennego naciągnięte do granic możliwości.
OdpowiedzUsuńPim
Były plany "remontu" za pomocą nadbudowy/przebudowy, deska na desce by nie została.
OdpowiedzUsuń