Strony

piątek, 6 stycznia 2017

==== Parkowanie w Warszawie ====

Bez zmian, czyli nadal ciasno. Chodzenie, komunikacja miejsca, rower - i inne idiotyczne pomysły jakoś nie chcą się przyjąć masowo. Toteż o miejsca postojowe zaczynają się toczyć mniejsze lub większe wojenki.

6 komentarzy:

  1. jak wyglądają te wojenki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rysowanie sobie nawzajem lakieru, dzwonienie na policję, że ktoś "prywatne" miejsce postojowe zastawił, kopanie w samochód zbyt blisko zaparkowany i oczywiście awantury paszczowe. A tu jeszcze laweta czasem przyjedzie, albo się okaże, że słupki postawili i teraz ani łon, ani sunsiad na rogu skrzyżowania ani przejściu dla pieszych parkować nie mogą. Jak żyć? ;)

      Usuń
  2. Jednak karne kutasy to jest to.

    OdpowiedzUsuń
  3. Obawiam się, że pomału już tylko butelki z olejem, psie kupy i inne tego typu draństwa,

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałem nawet psią kupę na masce, jak wojna to wojna :)

    OdpowiedzUsuń