Znów prawie przegapiłam termin. Zimowych zdjęć Warszawy nie mam, ale za to mam coś w rodzaju rozgrzewki. Z moim dzieckiem to jak na wojnę, nawet przy wielkich mrozach człowiek wraca spocony jak norka. ;)
Kibole nie są dość patriotyczni. Teraz trzeba mieć koszulkę z husarią albo chociaż żołnierza wyklętego w rodzinie. W związku z tym, że w ostatnie ploty o dziadku jednak się potwierdziły, chyba muszę sobie tę koszulkę kupić. Bonusik - jego tata na Bielanach ponoć żydów ukrywał. Kibole to mnie mogą teraz w kuper pocałować ze swoimi rozgrzewkami. Niech no mi tylko jaki podskoczy! ;)
No i bardzo dobrze, w temacie nie była "Zimowa Warszawa", tylko "Zimowa rozgrzewka", więc wszystko pasi :D
OdpowiedzUsuńZastanawiałam się, czy nie dać rowerzystów, co najwyraźniej jadą dla rozgrzewki. Może dam na Warsaw Cycle chic, o.
OdpowiedzUsuńKibole na rozgrzewce też by byli interesujący.
UsuńKibole nie są dość patriotyczni. Teraz trzeba mieć koszulkę z husarią albo chociaż żołnierza wyklętego w rodzinie. W związku z tym, że w ostatnie ploty o dziadku jednak się potwierdziły, chyba muszę sobie tę koszulkę kupić. Bonusik - jego tata na Bielanach ponoć żydów ukrywał. Kibole to mnie mogą teraz w kuper pocałować ze swoimi rozgrzewkami. Niech no mi tylko jaki podskoczy! ;)
OdpowiedzUsuńI tu muszę dodać, że "kibolska rozgrzewka" mi się dość patriotycznie skojarzyła. ;)
OdpowiedzUsuń