Samo centrum, ale działka nieco trefna. W zaułku bezpłatna toaleta pod chmurką, w innym kącik do spożycia napojów rozweselających i rozgrzewających, dużo zieleni, alejki parkowe... kwintesencja europejskiej stolicy. :)
Przechodzę tamtędy często, też mnie zastanawia, co oni tam chcą postawić? Czemu tyle lat jest tam pusto. No i jak już postawią, to zasłonią al. Jerozolimskie (patrząc z Chmielnej).
Myślałem, ze Dworzec Pocztowy wyburzono, bo zaraz, teraz, natychmiast coś tam chcą stawiać. Ale od wyburzenia minęło już parę lat - i nic.
OdpowiedzUsuńjak się Poczta rozebrała, tak nie może się ubrać...
OdpowiedzUsuńmam z tym miejscem inne wspomnienie - jedyny raz, ale w odrażający sposób wyciągnęła się tam do mnie łapa. brrr.
Przechodzę tamtędy często, też mnie zastanawia, co oni tam chcą postawić? Czemu tyle lat jest tam pusto. No i jak już postawią, to zasłonią al. Jerozolimskie (patrząc z Chmielnej).
OdpowiedzUsuńEr - brzmi ciekawie, dawaj.
OdpowiedzUsuń