Strony

środa, 17 czerwca 2015

===== Wijąc się po Stadionie =====

Czyli zawijka rowerowa. Dałabym głowę, że kiedyś tu nie było żadnych schodów. A może były? Nawet na peron dało się wejść pochylnią.

Rower z holem wjechał schodami ruchomymi. :)





5 komentarzy:

  1. Nie wiem na cholerę tam te schody - chyba tylko po to by orła wywinąć...

    OdpowiedzUsuń
  2. Z drugiej strony jest jeszcze weselej. Schody, kawałek pochylni i znów schody.

    OdpowiedzUsuń
  3. To się nazywa "ścieżka zdrowia"

    OdpowiedzUsuń
  4. Są sprawne windy na perony z tunelu, ale z tą przyczepką można się rzeczywiście nie zmieścić.

    OdpowiedzUsuń
  5. One i na rower są za krótkie, trzeba podnosić koło do góry. Z sakwami to kupa roboty. A już wjechać na trzy razy to w ogóle masakra.

    OdpowiedzUsuń