Ostatnio sporo podróżuję, ale niekoniecznie po stolicy, to fotek mało. Za to na Podlasiu dotarłam pod sam Brześć, a tam w Terespolu przywitał mnie znajomy obiekt.
Taki sam stoi w Warszawie, kiedyś był na blogu, ale chyba na tym starym, na wirtualnej polsce(bloog). Dziś jego druga połowa.
A na relację z wyprawy na Podlasie zapraszam na swojego bikestatsa, dzień
1,
2,
3,
4,
5.
O, miło zobaczyć drugą część:)
OdpowiedzUsuńSkserował.
OdpowiedzUsuńTen w Warszawie, tzn. na Pradze, tzn. na Grochowie jednak w lepszym stanie.
OdpowiedzUsuńA w sumie, skoro szosa była Warszawa-Brześć, to czemu ten nie stoi w Brześciu? W grę wchodzi granica Kongresówki i Ziem Zabranych na Bugu? A może stał w Brześciu, ale został przeniesiony do Terespola? Ktoś coś wie?