Strony

wtorek, 18 listopada 2014

= Hotel dla dziko żyjących owadów zapylających =

Czyli nie tylko ludzie mogą sobie wpaść z wizytą turystyczną do stolycy, ale i pszczółki tudzież inne zapylaki. Pole Moktowskie. Nie wiem dokładnie gdzie, bo to Tomi robił zdjęcia :)






6 komentarzy:

  1. A ja wiem, gdzie to, ale za "stolYcę" nie powiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śledztwo wykazało, że natrafi się nań jadąc z kładki rowerowej przy Skrze w kierunku stawów do szlaku z drugiej kładki rowerowej, co jest przy bibliotece. Czyli pole zachodnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomniała mi się taka komedia familijna, "Rój"...

    OdpowiedzUsuń
  4. Budynek pięciopiętrowy + poddasze i sutenera

    OdpowiedzUsuń
  5. W Ogrodzie Saskim też taki ustawili (trochę od prześwitu Pałacu Błękitnego), tylko skromniejszy, "trzygwiazdkowy" ;)

    OdpowiedzUsuń