Strony

środa, 15 stycznia 2014

= Szkutnik z Ursusa buduje się dalej =

Kiedy jeździłam po okolicy 4 lata temu z hakiem (we wrześniu), statek był ledwo widoczny zza ceglanej ściany. Rdza doskonale go maskowała.

I wszystko wskazywało na to, że ta rdza go zeżre. Jakież było moje zdziwienie, gdy ostatnio odkryłam go srebrnym i niemal skończonym. Śmierć inicjatora zatrzymała prace remontowe, ale nie na długo.Okienka mu pozmieniali.

Przy okazji strzeliłam inne "wczoraidziś". 2009:

I 2014:

A reszta szkutnika wygląda tak:

4 komentarze:

  1. Crozoe mi się przypomniał: jak wystrugał sobie szalupę, to okazało się, że ma do morza daleko ;)
    Choć, z drugiej strony ... :?
    W Łomiankach kiedyś galeon stał i jakoś ... odpłynął :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też teraz trochę Ursusa będzie. Jak się jedzie za granicę, to trzeba nacykać, bo nie wiadomo, kiedy człowiek wróci.

    OdpowiedzUsuń
  3. A, no i okienka zmienili szkutnikowi, nie inicjatorowi. Tak to jest jak się pisze po nocy ;)

    @Marcin: Nie mieszkam w Wawie, cykam wyłącznie na zapas i potem msm dużo z jednego miejsca. Na szczęście byliśmy 2x i mam jeszcze jakieś zaskórniski z centrum Problem że głównie streetart.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Marcin - lavinka ostatnio mi mówiła, że jak będziemy w Warszawie, to się umówi ze znajomą, która ma zabawkę dla Kluski. Po czym jak wjechaliśmy do Ursusa, stwierdza:
    - Szkoda że mi nie powiedziałeś, że będziemy w Ursusie, bo bym umówiła się na odbiór tej zabawki.
    - Ale mówiłaś, że to w Warszawie, a nie w Ursusie.
    - No przecież Ursus to Warszawa.
    - No niby tak, ale...

    OdpowiedzUsuń