Strony

piątek, 29 listopada 2013

=== Maluszki z Radziwiłłowa ===

Dziś mały myk trzy kroki od miasta, do Radziwiłłowa na trasie z Warszawy do Łodzi. To mazowieckie centrum maluszków, zawsze coś stoi pod stacją z tej czy innej strony. Mam sentyment do tego samochodu, tym bardziej że tak wiele filmów z Warszawą w tle toczyło się z udziałem tego popularnego onegdaj modelu "pojazdu silnikowego", bo dla niektórych ludzi to nie samochód ;)





9 komentarzy:

  1. O, moje motoryzacyjne poczatki, dwoma takimi przemierzałam Polske wszerz i wzdłuż:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pojazd przyprawiał mnie o klaustrofobię. Brrr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam guzy na głowie od uderzania w sufit podczas jazdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam sentymentu do tego pojazdu. Wmawiano nam, że to samochód rodzinny i ludziska przemierzali maluchem Polskę w systemie 2+2. Niemniej zawdzięczam mu prawo jazdy.

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, długo ludzie robili prawko na maluchach, a potem wsiadali do normalnych samochodów i rozbijali się na pierwszym drzewie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lavinko. Dziękuję za instrukcje. Dopiero się uczę korzystać z GPS. Jest to na pewno pomocne. Ale pomocne a nie myśli za kierowcę. Fajne Wasze fotki z córką na rowerach. Jesteście pozytywnie zarowerowani. Gratuluje i popieram.
    Pozdrawiam cała Waszą trójkę.
    Vojtek


    Lavinko. Miałem i ja Maluszka. Zielonego koloru khaki. Kupiłem go w autokomisie na Conrada:) Piękne mam z nim wspomnienie. Zjeździliśmy nim 1/3 Polski z walizka wielką na dachu i rowerkiem syna. NIGDY NAM SIĘ NIE ZEPSUŁ!
    Cześć jego pamięci :) Tylko nie rozumiem jak się tam zmieściliśmy i jeszcze byliśmy zadowoleni :)
    Hej!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo kiedyś ludzie się byle czym cieszyli, a teraz się zrobili chyba zbyt wymagający i w efekcie są cały czas nieszczęśliwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na maluszku robiłam prawo jazdy. Wielkim sentymentem darzę to autko.

    OdpowiedzUsuń