O Norwegii to ja też myślę. Ale do Bałtyku mam sentyment. I do Gdańska i Pomorza. Tu spędzałem dziecinne wakacje u babci i tu pierwszy raz morze zobaczyłem.
To są rejony, których nie znam. Gdybyś nie podpisała to bym nie wiedział gdzie to jest. Dzięki. Pozdrawiam z Żoliborza. Ciebie, partnera i Kluseczkę :) Vojtek
woda w rzece była zaskakująco ciepła. pływać było rozkosznie, ale tylko z prądem, bo płynąc pod prąd człowiek tkwi w miejscu. w ogóle pogoda latem była dość udana. nie mam żadnego zegara ani zegarka, który trzeba nakręcać. ładna jest Aleja Wyzwolenia, trochę Paryżu w Warszawie. tylko żal secesyjnej kamienicy ze Służewskiej, którą przy okazji rozebrano. o ile za secesją nie przepadam, to jednak byłoby na co popatrzeć.
Dach wygląda jak twarz, która usypia z nudów ;-) Te dwa okienka dają takie wrażenie.
OdpowiedzUsuńBardzo senne te oczy, coś tak jak moje dzisiaj ;)
OdpowiedzUsuńNooo...Mam dzisiaj dzień wolny, miałem wyjść na miasto, ale nie chce mi się :) Nic tylko spać.
OdpowiedzUsuńO Norwegii to ja też myślę. Ale do Bałtyku mam sentyment. I do Gdańska i Pomorza. Tu spędzałem dziecinne wakacje u babci i tu pierwszy raz morze zobaczyłem.
OdpowiedzUsuńTo są rejony, których nie znam. Gdybyś nie podpisała to bym nie wiedział gdzie to jest. Dzięki.
Pozdrawiam z Żoliborza. Ciebie, partnera i Kluseczkę :)
Vojtek
OdpowiedzUsuńwoda w rzece była zaskakująco ciepła. pływać było rozkosznie, ale tylko z prądem, bo płynąc pod prąd człowiek tkwi w miejscu. w ogóle pogoda latem była dość udana.
nie mam żadnego zegara ani zegarka, który trzeba nakręcać.
ładna jest Aleja Wyzwolenia, trochę Paryżu w Warszawie.
tylko żal secesyjnej kamienicy ze Służewskiej, którą przy okazji rozebrano. o ile za secesją nie przepadam, to jednak byłoby na co popatrzeć.
A ja przepadam za secesją, więc tym bardziej mi żal. Acz polski "plac Wogezów" bardzo lubię.
OdpowiedzUsuńTej kamienicy wcale nie musiano rozbierać "przy okazji", bo w jej miejscu nie stoi żaden budynek "Latawca".
OdpowiedzUsuń