Strony

niedziela, 7 lipca 2013

=== Warszawski akcent w Starachowicach ===

Przejeżdżawszy przez rzeczone miasto, w życiu nie przyszło mi do głowy, że mogę spotkac coś takiego. Przybyliśmy na miejsce z powodu pomnika na placu. A przy placu bar mleczny... "Miś"! Z tym "Misiem"!




Cegła prawdziwa, tylko cięta na 5mm paski i przylepiana do ściany. Bardzo fajny efekt. :)


14 komentarzy:

  1. How nice. Może tam go nie spalą. Kasza na łańcuchu była?

    OdpowiedzUsuń
  2. No to bar powinien się nazywać "Apis"...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mizerny ten Miś. Może wrócił z zagranicy i musi dopłacić za niedowagę?

    OdpowiedzUsuń
  4. Klient inny to i miski na zupę można dawać normalne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale jak elegancko w środku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szlag, to były jeszcze Starachowice.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, bo spytałaś "czy to było w Wąchocku?" i tym samym zasugerowałaś mi odpowiedź i odpowiedziałem "Tak". A trzeba było zapytać "gdzie to było" ;-P

    OdpowiedzUsuń
  8. A mogłam wysłać mejla. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki ten Miś podróżnik z krwi i kości, tfu... ze słomy i sznurka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miś to dobro ogólnonarodowe więc dlaczego Warszavka się dziwi?

    OdpowiedzUsuń
  11. "Pizzeria Gruby Benek" też robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Łooojej, a co tu robią Starachowice :D

    Misia jakoś wcześniej nie widziałam, dziwne O.o

    OdpowiedzUsuń
  13. Wpis z gatunku 3 kroki od miasta. Ostatnio więcej wyjeżdżam niż jestem w Warszavce, blog podróżniczy wrzuciłam w ramy bloga warszawskiego, żeby się nie rozdrabniać (i tak mam za dużo blogów). :)

    OdpowiedzUsuń