Przy ulicy Północnej... eee... pardon, Joliot-Curie - wyrosło coś co mi się podoba. Mimo "nowych" luksferów i totalnej sialamachy bryłowej. Może to otoczenie zielenią, może dominująca szarość z elementami drewna, nie mam pojęcia. Właściwie budynek jest daleki od mych gustów, ale nie potrafię go zaliczyć do gargamelowatych żadną miarą. Jako tako wpisuje się w otoczenie, zwykła plomba, nie mam pojęcia co było tu przedtem (róg z Bytnara "rudego"). Taguję Mokotów, choć wg czerwonego paska to Wierzbno, a gdzie naprawdę, nie chce mi się wnikać ;)
Właśnie, mam podobne odczucie co Iv - nie jest może zły, ale wygląda jakby skompilowano co najmniej trzy różne pomysły w jeden. Lubimy rybę po grecku, galaretkę malinową i krakersy, ale połączenie tego wszystkiego eeeeeeeeeeee.
Jestem podobnego zdania, co wielu przedmówców. Bryła tego budynku męczy mnie także swoim nadmiarem pomysłów, ale ... do przydomku "Gargamel" jakim cieszy się odbudowany zamek w Poznaniu, to jeszcze trochę brakuje ;)
A wiesz jak wyglądają takie mieszkaniówki na artystycznych akwarelach? Najlepszy render wysiada, takie piękne. Tylko że potem następują tak zwane zmiany i poprawki do projektu budowlanego, a potem inwestor chce jeszcze jedno piętro, a może w gminie się nie zorientują... no sam wiesz ;)
A mi się nie bardzo podoba, za dużo w nim wszystkiego:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie, mam podobne odczucie co Iv - nie jest może zły, ale wygląda jakby skompilowano co najmniej trzy różne pomysły w jeden. Lubimy rybę po grecku, galaretkę malinową i krakersy, ale połączenie tego wszystkiego eeeeeeeeeeee.
OdpowiedzUsuńA czy Wierzbno to nie Moko... przepraszam.
Nie... no super, podobne widzialam w Juracie, czyzby wszyscy wokol projektowali tak samo?
OdpowiedzUsuńTe tregry sugerują, że on jeszcze będzie się rozrastał?
OdpowiedzUsuńTakie w klimacie Sigalina - on lubił balkony przerabiać na takie wystające belki ;)
Biednego Marcina znów wynorałam ze spamu :)
OdpowiedzUsuńPoza tym trafne określenie, niby wszystko fajnie, ale zbyt wiele pomysłów w jednym budynku.
Za wiele grzybków w tym barszczyku i robi się wymiotnie. Jeden, no dwa elementy byłyby OK, a tak - od przesady boli brzuch.
OdpowiedzUsuńLuksfery, drewno, metal w elewacji. Niezła architektura.
OdpowiedzUsuńmam podobne odczucie co Iv, co więcej - również podobne odczucie co Maricn. i IamI. to nie może być przypadek ;-)
OdpowiedzUsuń~(Marcin)
OdpowiedzUsuńJestem podobnego zdania, co wielu przedmówców. Bryła tego budynku męczy mnie także swoim nadmiarem pomysłów, ale ... do przydomku "Gargamel" jakim cieszy się odbudowany zamek w Poznaniu, to jeszcze trochę brakuje ;)
OdpowiedzUsuńMam dziwne wrażenie, że tego typu mieszana, nieczytelna architektura jest teraz popularna. Wszystko i nic.
OdpowiedzUsuńMiało wyglądać dobrze na komputerowych wizualkach i zapewne wyglądało. Nikogo nie obchodziło, czy będzie dobrze wyglądać w naturze.
OdpowiedzUsuńA wiesz jak wyglądają takie mieszkaniówki na artystycznych akwarelach? Najlepszy render wysiada, takie piękne. Tylko że potem następują tak zwane zmiany i poprawki do projektu budowlanego, a potem inwestor chce jeszcze jedno piętro, a może w gminie się nie zorientują... no sam wiesz ;)
OdpowiedzUsuń