Na Saskiej Kępie oczywiście. Jakoś musiałam dojść do Francuskiej, przypadkiem wpadłam na szkołę. Zawsze jak lezę gdzie popadnie, trafią mi się niezłe kadry. Jak chodzę specjalnie, to jakoś mi focenie nie idzie.
Budynek stracił już nieco uroku, bo okna wymienione na najtańsze plastiki, ale i tak jest na co popatrzeć. Polecam spacer wiosenny, póki drzewa nie zasłaniają :)
No piękne cacko! I zacne foty :)
OdpowiedzUsuńJa dość często przejeżdżałem obok, obiecując sobie, że któregoś razu wezmę i sfocę. No i - jak zwykle...
OdpowiedzUsuńŚwietne wykończenia i ozdobniki:)Bardzo mi się podoba. Niestety jakoś mi nie po drodze w tamte rejony:(
OdpowiedzUsuńBudynek stracił już nieco uroku, bo okna wymienione na najtańsze plastiki, ale i tak jest na co popatrzeć. Polecam spacer wiosenny, póki drzewa nie zasłaniają :)
OdpowiedzUsuń"Zawsze jak lezę gdzie popadnie, trafią mi się niezłe kadry. Jak chodzę specjalnie, to jakoś mi focenie nie idzie."
OdpowiedzUsuńA to nie tylko Ty tak masz. Nie rozumiem w ogóle jak to działa... :D