Strony

wtorek, 2 kwietnia 2013

==== Podwórko z Próżnej ====

Coraz mniej takich widoków na Próżnej, południowa pierzeja odpicowana na glanc, że mucha nie siada, oczywiście wraz z podwórkiem, nie ma na co patrzeć. Co innego na przeciwko, jeszcze się nieco mego ulubionego klimatu sypiącej rudery uchowało. To jedno z najciaśniejszych podwórek w Warszawie, był dziko słoneczny dzień, oczy odpadały od słońca a tu kompletna ciemnica.


13 komentarzy:

  1. Kiedyś wlazłem na nie przy kiepskiej pogodzie - brrr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio, wydawało mi się, domofon założyli, żeby nikt nie właził :)
    Wysokie podwórka, następujące jedno po drugim, poprzeczne sutereny, nadbudówki zawdzięczamy niechęci zaborcy do powiększania powierzchni Warszawy, przy jednoczesnym napływie ludności.
    O ironio okupacja niemiecka dopiero dała trochę oddechu temu miastu, dzięki czemu samochody mogą dziś zastawiać wąskie uliczki Żoliborza Oficerskiego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Domofon albo był popsuty, albo ktoś uchylił bramę i tak zostało. Do klatki schodowe z bramy nie dało się wejść, tu już domofon działał. Ale była odremontowana, odpicowana, nie było co focić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, bez syfu się nie liczy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Obrys nieba w kształcie litery P, np. z czwartego zdjęcia, mógłby być punktem wyjścia do logo ulicy Próżnej, gdyby ktoś takiego potrzebował.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale logo koniecznie musi mieć klęczącego Hitlera i gęsi pipek, inaczej będzie bezstylowe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulica też chyba dość wąska...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ulica wystarczająco szeroka, by zmieściły się samochody po obu jej bokach :(

    OdpowiedzUsuń
  9. lubiemy kamienice, ale w czymś takim od podwórka mieszka się paskudnie. precz z kapitalistycznym wyzyskiem mas pracujących!

    aha, Lav. - Piotr H., to nie H_Piotr.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szlag, tak czułam, że będę ich mylić i już...

    OdpowiedzUsuń
  11. Piotrze, jesteś bardzo spostrzegawczy, nie zwróciłam uwagi, a przecież to tak rzuca się w oczy (jak się wie)!

    Marcinie, czasami się Ciebie zaczynam bać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię studni. Kto tam mieszkał to wie dlaczego. Znowu zaczynają to budować. U mnie na Witolinie stoi taki nowy bunkier przy pętli autobusowej.

    OdpowiedzUsuń