Jak się podpatrzy powojenne czasy, kiedy już były kolorowe filmy, to te kapliczki były jednak białe. Dopiero ostatnio jest jakiś szał na kolorki. Co innego wiosenne ozdabianie, majenie to starszy zwyczaj, jak znam życie - pogański a nie chrześcijański ;)
Majenie to zwyczaj pogański a nie chrześcijański - na tej zasadzie kawa to napój afrykański, a nie europejski, pierogi to danie tatarskie, a nie polskie, spodnie to strój męski, a nie kobiecy. To, że coś było (jest) zwyczajem pogańskim, nie wyklucza, że teraz jest autentycznym zwyczajem chrześcijańskim.
Pytanie czy znamy jakiś zwyczaj chrześcijański bez korzeni pogańskich, poza piciem wina? I to nie współczesnego bo za czasów Chrystusowych miało jakby nieco mniej promili ;)
p.s. herbata to dla mnie nie jest napój europejski, co najwyżej napój popularny w Europie :)
podoba mi się to okienko:)
OdpowiedzUsuńMyślę, że takie malowanie kapliczek było jednak całkiem normalne i "w stylu".
OdpowiedzUsuńCud-miód-ultramaryna
OdpowiedzUsuńKolory mi nie przeszkadzaja , ale to ozdabianie wazonami , kwiatami, zniczami bez ladu i skladu........
OdpowiedzUsuńJak się podpatrzy powojenne czasy, kiedy już były kolorowe filmy, to te kapliczki były jednak białe. Dopiero ostatnio jest jakiś szał na kolorki. Co innego wiosenne ozdabianie, majenie to starszy zwyczaj, jak znam życie - pogański a nie chrześcijański ;)
OdpowiedzUsuńMajenie to zwyczaj pogański a nie chrześcijański - na tej zasadzie kawa to napój afrykański, a nie europejski, pierogi to danie tatarskie, a nie polskie, spodnie to strój męski, a nie kobiecy. To, że coś było (jest) zwyczajem pogańskim, nie wyklucza, że teraz jest autentycznym zwyczajem chrześcijańskim.
OdpowiedzUsuń@ Agni: nikt nikomu nie broni ozdabiać z ładem i składem. A na czym miałby on polegać w przypadku bukietów składanych przez staruszki?
OdpowiedzUsuńPytanie czy znamy jakiś zwyczaj chrześcijański bez korzeni pogańskich, poza piciem wina? I to nie współczesnego bo za czasów Chrystusowych miało jakby nieco mniej promili ;)
OdpowiedzUsuńp.s. herbata to dla mnie nie jest napój europejski, co najwyżej napój popularny w Europie :)
A ziemia dla ziemniaków!
OdpowiedzUsuńPS. Kolorki akurat tu mi nie wadzą.
Mnie też się tak podoba.
OdpowiedzUsuńJa akurat lubię niebieski, więc wybaczam, ale już żółtym albo pomarańczowym miałabym problem :)
OdpowiedzUsuńto picie wina ma korzenie chrześcijańskie?
OdpowiedzUsuńhura, świętujmy!
mnie też niebieskość tu pasuje.
No właśnie też nie do końca, ale przynajmniej założyciele kółka rybackiego kultywowali, w przeciwieństwie do wielu dzisiejszych "obrzędów" ;)
OdpowiedzUsuńLepszy chaberek niż malynka.
OdpowiedzUsuń