Strony

środa, 20 marca 2013

== LXV Akcja GTWb "Ale tu się zmieniło!" ==

Ano, zmieniło się na Żoliborzu i to bardzo - przybyły płoty i domofony. Niczym to się nie różni teraz od Kabat, zablokowane zostały spacerowe ciągi piesze, ale po co chodzić, lepiej siedzieć w domu, albo pojechać samochodem do sklepu za rogiem, o pardą, zbankrutował, do pobliskiej Arkadii. Tia.

Poza tym odkryłam, czamu dodatkowo prześwietliłam zdjęcia. miałam ustawione doświetlanie na +2 (zapomniałam przestawić z trybu domowego, gdzie dla odmiany jest przyciemno). Czasami nadmiar bajerów w aparacie gubi.

18 komentarzy:

  1. Czasy płotów, kamer, ochroniarzy, czyli rok 1984 coraz bliżej?

    OdpowiedzUsuń
  2. ... i zapomniałem jeszcze o panelach akustycznych!

    OdpowiedzUsuń
  3. Płocizm niestety jest zazwyczaj wielkim kupizmem.

    OdpowiedzUsuń
  4. I nawet nie ma komu powiedzieć: " ... podejdź no do płota".

    OdpowiedzUsuń
  5. Marcin ma recht. Ostatnio odwiedziłem znajome rejony Skoroszy (przy Dzieci Warszawy) - jeden jedyny blok jest niegrodzony, pozostałe trwają ufortyfikowane.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, to nie tylko kwestia podwórek z Żoliborza urzędniczego, na brzegu Broniewskiego stoją bloki w "kwadraty", osiedle niedaleko Sadów Żoliborskich. Też sporo zapłocone (np. blok przylegający liceum). Poza tym płoty są niebezpieczne, jak przyrąbałam głową o zamykający drzwi ciężarek, bo akurat był na wysokości 175cm... chyba mam guza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie najstraszniejsze w 1984-tym było wymazywanie przeszłości, a to też ma obecnie miejsce, ale to nie rozmowa na internet...

    OdpowiedzUsuń
  8. Od kwietnia z Meteorem jesteśmy bardziej mobilni, może zorganizować jakieś kameralne spotkanie wiosenne po świętach?

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie sie podoba to miejsce, cokolwiek to jest!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lav - z naciskiem na kameralne, warum nicht.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również chętnie, ale na razie - przejdźmy może na kameralny kanał komunikacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli jak zwykle rozkładamy kocyki na "Patelni" i pociągamy Królewskie spod kurtki?

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze można przyciemnić, ale te przepały nawet nieźle wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ech... to grodzenie jest straszne, znam blok gdzie trzy razy trzeba się z domofonem użerać, zanim się trafi na właściwą klatkę :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Co ja czytam. To chyba w temacie pieluszkowym możemy podać sobie rękę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Usiłują się chronić tymi płotami przed brakiem kultury, nie zdając sobie sprawy z faktu, że sami kulturę współżycia społecznego niszczą, zastępując ją zakazami i nakazami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z drugiej strony, jak widzę na przestrzeni wspólnej porozbijane butelki po "winie", to się ludziom nie dziwię, że chcą się od żulerni odgrodzić :(

    OdpowiedzUsuń