Najpierw rzeczona wieżyczka, czysta ozdoba... ciekawe czy da się wejść tam od środka? Na zdjęciu widac też ślady po pociskach (jak się dobrze przyjrzeć).
Ozdobna rurka na flagę
Rozpadający się cokół
Wreszcie niezidentyfikowany obiekt metalowy... co to było?
Wieżyczka wypisz wymaluj jak w forcie Cartagena ;) Może to uchwyt na gaśnicę?
OdpowiedzUsuńPrawie jak w więzieniu. W sumie szkoła to prawie to samo ;)
OdpowiedzUsuń@Wariag: Nie do końca widzę podobieństwo, acz fort piękny!
OdpowiedzUsuń@IamI: Zawsze jakaś forma odosobnienia... nie lubiłam.
"... ciekawe czy da się wejść tam od środka? Na zdjęciu widac też ślady po pociskach" - skoro strzelają, to może lepiej nie ryzykować?
OdpowiedzUsuń@Lavinka - od strony morza patrząc podobna ;) Na tym filmiku (od 10.44)prawie że wypisz-wymaluj.
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=jgBmKNiTwcs
@Wariag: Oglądałam w guglach, samo umiejscowienie wieżyczki podobne, ale gdybyś nie porównał, w życiu by m się nie skojarzyło :)
OdpowiedzUsuń@Marcin: Myślisz, ze nadal można tam oberwać kulką?
@Lavinka - porównałem machinalnie a potem szukałem uzasadnienia ;) A ta metalowa konstrukcja na ostatniej fotce to chyba jednak na gaśnicę.
OdpowiedzUsuńkulką dmuchniętą z długopisu, albo piklem z piklówy ;-)
OdpowiedzUsuńKomć Meteora zapoczątkował domową dyskusję o korkowcach (których nie widziałam na żywo) oraz kapiszonach (miałam i używałam) :)
OdpowiedzUsuńJa miałem dwustrzałowego korkowca :-)
OdpowiedzUsuńJa tylko kapiszonowce. No i bączki się robiło. :)
OdpowiedzUsuńCo to bączki?
OdpowiedzUsuńKapsel z saletrą http://www.youtube.com/watch?v=IsXMmpnGIVQ
OdpowiedzUsuńPrzebijam - "Pepek" na poligonie koło naszego namiotu roztrzaskawszy się :)
OdpowiedzUsuńEj, jak podajecie jakies nietypowe wynalazki, to albo z linkiem albo z opisem co? Ja baba jestem ;)
OdpowiedzUsuńNo dobra już, dobra :) http://allegro.pl/tbiu-39-przeciwpancerny-pocisk-kierowany-3m6-i2989556987.html
OdpowiedzUsuńChyba tamten był bardziej archaiczny.
Ułu, wygląda groźnie. I mówisz, że widziałeś coś takiego na żywo? Straszne, co człowiek wymyśla...
OdpowiedzUsuńGdy wróciliśmy z nocnego strzelania leżał sobie spokojniutko metr od namiotu. Lotki miał tylko biedaczek pogięte. Nie eksplodował na szczęście bo nieopodal były magazyny z amunicją wielkokalibrową i dopiero byłoby bum :( Do dzisiaj jest dla mnie tajemnicą skąd się tam znalazł.
OdpowiedzUsuńO, tu jest dokumentacja ad pepek ;)
OdpowiedzUsuńhttp://www.koledzyzwojska.pl/obraz/orzysz-lato-1979-na-stacji-ppk