Budynek z Targowej znany i kochany, polecam resztki muralu z boku, dziś jednak wchodzimy do środka. Podwórka-studnie są dwa, oba depresyjne. I to nawet nie kolor, to jest po prostu bardzo wysoki budynek, niewiele światła dociera do parteru. Jeśli doliczyć całkowity brak zagospodarowania przyziemia, mamy typowy praski obrazek byle czego. Kiedyś, sto lat temu, gdy przemykała się tu służba, może było klimatyczne. Teraz ani pokojówek, ani stróża... dziady panie i zgryzota.




Mieszkańcy od frontu mają ciut jaśniej, ale za to głośniej.
Jak dla mnie, to ta kamienica w ogóle nie jest "typowo praska". Mogłaby stać przy np. Mokotowskiej.
OdpowiedzUsuńMnie się ten dom (nie zwracając uwagi na jego stan) bardzo podoba z powodu "wielkomiejskości", tj. sporej bryły, wysokości i dostojnej sylwetki.
OdpowiedzUsuńCo do braku światła to zapewne masz rację, ale sama bryła kamienicy jest świetna, i mogłaby stać wszędzie, także w samym centrum, i to nie tylko Warszawy. A na Pradze (i nie tylko) są dziesiątki miejscówek zapuszczonych koszmarnie, i tam chyba jest dużo bardziej ponuro, jak na mój gust.
OdpowiedzUsuńWygląda fajnie; solidnie i luksusowo. Na pierwszy rzut oka jakby drogie apartamenty. Można by (należałoby) to wyremontować.
OdpowiedzUsuńPatrząc na dzisiejsze zagospodarowywanie pustych przestrzeni kolejnymi blokami, to tu, przynajmniej, maja gwarancję, że im nikt, nic, na środku nie dobuduje :)
OdpowiedzUsuńJedyny plus takiego podwórka studni, że w dzień kazdy na podwórku może być zauważony.
OdpowiedzUsuńW Alejach Jerozolimskich jest jedna kamienica o podobnym układzie (z półpodwórkiem od frontu). Ten typ zabudowy się nie przyjął, a szkoda. Zdecydowanie na apartamenty, kiedyś myślałam, że tam jest jakieś ministerstwo :)
OdpowiedzUsuń@lavinka - do pokojówek i stróża dodałbym jeszcze kataryniarza, stójkowego, gońców. Byle tylko nie kapelę podwórkową :) Budynek też skojarzyłem z ministerstwem jakowymś.
OdpowiedzUsuńNo, na Mokotowskiej też taka kamienica jest. Z tym że zarówno na Mokotowskiej, jak i w Jerozolimskich, od ulicy wejście jest dla postronnych osób zamknięte. A na Pradze można wejść bez problemu, jak widzę.
OdpowiedzUsuńKiedyś się nie dało, chyba był domofon, teraz była furtka otwarta, to wlazłam. :)
OdpowiedzUsuńByłem tu kiedyś w jednym mieszkaniu i... Nie trzeba ich przerabiać na apartamenty, to już są apartamenty.
OdpowiedzUsuńDla mnie ta kamienica jest jakimś totalnym ewenementem zupełnie do Prażki nie pasującym. Na przedostatnim zdjęciu uchwyciłaś ją tak, że wygląda niemalże jak budynek na Grójeckiej vis-a-vis Akademika / Bratniaka.
OdpowiedzUsuńMiałem na ten sam temat napisać ponad miesiąc temu, ale się nie przemogłem. Coś mi w tym miejscu nie pasowało.
OdpowiedzUsuńfajnie skadrowane:)
OdpowiedzUsuńNo właśnie nie bardzo, dawno nie fociłam podwórek, wyszłam z wprawy, na dodatek aparat ma kiepski podgląd i nie pokazuje dokładnego kadru tylko lekko przekręcony. Więc strzelam trochę na ślepo. Chyba czas naprawić starą małpę, o ile są jeszcze części zapasowe. :/
OdpowiedzUsuń