Na granicy Woli i Ochoty, tuż za dworcem zachodnim, znajduje się knajpa w budynku z cegły pomalowanej bardzo oryginalnie i zmyślnie. Mogliby częściej sprzątać pety z popielniczki, ale poza tym miodzio. W środku nie byłam, zamknięte... otwierają pewnie wieczorami, albo w ogóle w ciepłym sezonie.
zawsze się zastanawiałem, czy nasi hell's angels a) piją tam tylko soczek b) piją, co trzeba i wracają następnego dnia po swe maszyny c) piją, i odjeżdżają na nich. przy okazji którejś z Z.W. Miałkotek oznajmiła, że i jedno, i drugie, i trzecie ;-)
To już jest Tunelowa, a zamknięte jest z powodu, że sezon motocyklowy się był zakończył. W sezonie jest tu wcale ruchliwie, i zapewniam, że picie soczku należy do wybitnie rzadkich ekstrawagancji. Choć trzeba przyznać, że ci motocykliści, którzy wsiadają później na swoje maszyny, piją zdecydowanie mniej niż kierowcy samochodów. Oczywiście ci, którzy piją. Jednak motor jest znacznie mniej stabilny.
Hej Lavinko! Fajne miejsce, jeszcze fajniejsze fotki. To są szczegóły naszego miasta. A wiadomo, że szczegóły to tak jak przyprawa do jedzenia. Nie jej to jest mdło. No i diabeł tkwi w szczegółach. dziś jadę na Pragę w pewnej sprawie to walnę parę fotek. Pozdrawiam zaś niezmienjie z Zoliborza:) Najwięcej zdrowia to pijawce zyczę!!!!!!!! Czyli Waszej Kluseczce:)
Ciekawe czy to nasza wersja baru "Błękitna Ostryga"? Bo jeśli tak to ja nie wchodzę :D
OdpowiedzUsuńTo przy Kolejowej, prawda? Tam jest sporo takich przybytków, raz byłem w jednym na jakimś koncercie. Wrażenia estetyczne pozwolę sobie zapomnieć.
OdpowiedzUsuńuch, ta miska kiepów... nadałaby sie na zupę.
OdpowiedzUsuńzawsze się zastanawiałem, czy nasi hell's angels a) piją tam tylko soczek b) piją, co trzeba i wracają następnego dnia po swe maszyny c) piją, i odjeżdżają na nich.
przy okazji którejś z Z.W. Miałkotek oznajmiła, że i jedno, i drugie, i trzecie ;-)
Wolę nie wnikać ;)
OdpowiedzUsuńI to chyba jest jeszcze Kolejowa, ale głowy nie dam, bo posiałam gdzieś plan Warszawy a nie chce mi się odpalać guglemapsów ;)
To już jest Tunelowa, a zamknięte jest z powodu, że sezon motocyklowy się był zakończył. W sezonie jest tu wcale ruchliwie, i zapewniam, że picie soczku należy do wybitnie rzadkich ekstrawagancji. Choć trzeba przyznać, że ci motocykliści, którzy wsiadają później na swoje maszyny, piją zdecydowanie mniej niż kierowcy samochodów. Oczywiście ci, którzy piją. Jednak motor jest znacznie mniej stabilny.
OdpowiedzUsuńHej Lavinko!
OdpowiedzUsuńFajne miejsce, jeszcze fajniejsze fotki.
To są szczegóły naszego miasta. A wiadomo, że szczegóły to tak jak przyprawa do jedzenia. Nie jej to jest mdło.
No i diabeł tkwi w szczegółach. dziś jadę na Pragę w pewnej sprawie to walnę parę fotek.
Pozdrawiam zaś niezmienjie z Zoliborza:)
Najwięcej zdrowia to pijawce zyczę!!!!!!!! Czyli Waszej Kluseczce:)
Znów spamożerca mi zjadł komentarz.
OdpowiedzUsuńPuściłam :)
OdpowiedzUsuńtak, to już Tunelowa, przejeżdżam tam czasami na Dworzec Zachodni, fajne wejście do baru :) :) :)
OdpowiedzUsuń