Strony

wtorek, 22 maja 2012

== Landszafcik warszawski z Nowego Światu ==

Czyli jedno z przyjemniejszych miejsc w Warszawie, które stało się takim dzięki wywaleniu ruchu samochodowego (zostały tylko taksówki i autobusy, legalność rowerów jest dyskutowana) :)

25 komentarzy:

  1. I jakoś fioletowych bratków nikt nie wyrywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja rozumiem, że nie możesz się doczekać by wręczyć mi bukiecik, ale jak wiesz kwiaty przyjmuję wyłącznie w doniczkach. ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne bryjatki. Moje prymulki padły, ale jutro maluję balkon i dopiero wtedy kupię nowe kwiatki.I tak się dziwię, że tak długo się trzymały.

    OdpowiedzUsuń
  4. My mamy na balkonie w tym roku same kaktusy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypłaszam sobie, fotka zrobiona przed wyrwaniem tamtych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakieś prehisteryczne zdjęcie - od jakiegoś tygodnia NŚ jest zapchana jak jakaś - nie przymierzając - Marszałkowska.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lavinko!
    Mnie tu się bardzo podoba i na Krakowskim Przedmieściu. Bo zawsze coś się dzieje:)Wywalenie auto to był bardzo dobry pomysł....
    I są ogródki kawiarniane i fajnie to wszystko wygląda. To moje zdanie.
    Wracając do spraw damsko-męskich to faktycznie bardzo późno się zorientowałem o co w tym wszystkim chodzi. I teraz jak mam chęć nadrabiać zaległości i poszerzać wiedzę to jednak jestem związany róznymi wężłami i przysięgami.
    Po prostu za PORZĄDNY Chciałem BYĆ!
    Facetowi czasem trzeba wytłumaczyć łopatologicznie czego się po nim oczekuje i przypilnować, żeby to zrobił.
    Pozdrawiam niestrudzoną fankę rowerów i ruch na świeżym powietrzu.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze że nie fotografowałaś niektórych bram na NŚ. Landszaftowe wrażenie od razu by poszło... gdzie indziej.

    OdpowiedzUsuń
  9. @IamI: No nie powiem, jak się zleci dużo autobusów to lekko nie jest. Ale i tak przyjemniej niż w pobliskich Alejach Jerozolimskich.

    @Vojtek: Tak, ten rejon poprawił się bardzo. Bardzo lubię czasem skoczyć w bok na Foksal. W ogóle bym spędzała całe dnie w kawiarniach, gdyby nie to, że nie jestem milionerką ;)

    @Marcin: E, w Lublinie jest gorzej. Nawet w Łodzi, która niby słynie z zaszczanych bram - nie jest źle. Tutaj od biedy ujdzie. Albo jestem mniej wrażliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ...bo ogólnie NŚ nie jest zły, ale najlepiej się prezentuje wtedy, gdy panuje tam niewielki ruch, a to głownie wieczorem się dzieje albo i później.

    Tak, miło pochodzić po kawiarniach, i faktycznie jedyną przeszkodą jest ograniczony budżet. Czas chyba pomyśleć, jak się tutaj dorobić i zostać nuvo rich ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdyby nie złodziejskie czynsze w centrum, może by się dało taką założyć? W sumie mogliby też wprowadzić opcję wejściówkową. Przychodzisz z termosem własnej kawy, płacisz 10zł i możesz siedzieć cały dzień do wieczora, gdy przychodzą tłumnie goście. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Toby nie było głupie, bo często siedząc i nic nie zamawiając człowiek czuje się dziwnie, trochę jak wróg, co to zabiera przestrzeń innym, którzy przyszli coś wypić lub zjeść jakieś ciastko. Ten termos i drobna opłata faktycznie wiele by zmieniła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Załóżcie spółdzielnię/wspólnotę kawiarnianą - o, np. Pierwsza Kawiarniana Spółdzielnia, w skrócie PeKaeS ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestplan! Mistrzem ceremonii parzenia kawowych specjałów oczywiście już mamy, Tomi nadaje się jak nikt. Ostatnio wymyślił kolejny przepis na mrożoną kawę czekoladową. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdjęcie nieaktualne - teraz Nowy Świat to jeden wielki korek autobusowo-taksówkowo-rowerowo-samochodowy (ci ostatni nielegalnie).

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie uprzedzajmy faktów, o korku taksówkowym będzie w swoim czasie, może nieco naciągane ale za to aktualne a nie sprzed miesiąca. Najpierw jednak inna instytucja, która to tak strasznie blokuje Warszawę, że stoi cały dzień od świtu do nocy, tj. Masa Krytyczna. Cierpliwości, fotki się muszą wgrać. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten korek to dlatego, bo usłyszeli o naszej nowej kawiarni ;) Hola, ludzie, dopiero fundamenty kładą!! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Aaaa, no taaak, wszak termos jest podstawowym wyposażeniem taksówki. Wszystkoooo jaaasne. Może powinniśmy otworzyć przedsprzedaż pod chmurką? Meteorowe kawy w plenerze jeszcze smaczniejsze. A jeśli ktoś przyjdzie z własną, to chętnie wymienimy doświadczenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Otóż to! Jesteśmy otwarci na inicjatywę i pomysłowość naszych klientów, może znają dobry przepis na robienie kawy ;-) Ale patrz pani, jak wiadomości rozchodzą się lotem błyskawicy, no no no.

    OdpowiedzUsuń
  20. Co mają się nie zwiedzieć, kultowy blog Warszavki je, nie?
    Meteor zza pleców podpowiada, że jeśli ktoś nie ma własnego termosu, to wypożyczamy. A w ogóle kawę podajemy w termosach 0,33 litra zamiast w filiżankach. Mistrz Ceremonii domaga się też wizji wystroju lokalu, bo byle gdzie kawy parzyć nie będzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wystrój? No to już niełatwa sprawa. Może żółto-kremowe wnętrze w duchu mody na malowanie ścian domów i budynków w Warszawie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. A pfe. Musi pasować do termosów. Może jakaś płyta osb? Z ogrodzenia budowy coś zostanie. ;)

    OdpowiedzUsuń