Może nawet schron drewniany?
Może tunel do Indii ;-P
Pod spodem Juliusz Verne organizuje podróż do wnętrza ziemi.
E, wydaje mi się że tam się można zgubić, w końcu te tunele buddyjskich mnichów... (ostatnio czytałam dziwną książkę) ;)
"Kuchnia tybetańska, tom 25"?
Ech, ci Indianie...
Co roku przeprowadzają tam wielką indyjską wycinkę - późną wiosną można będzie zaobserwować jak rośnie przyroda w Azji. A potem wszystko zniknie, i tak w kółko. Ciekawe kiedy ten sam zwyczaj trafi pobliską piekarnianą ambasadę Malezji
Pani kochana, toż to jakaś dzicz w tych Indiach mieszka, tak zapuścić swój teren!
Oni tam mają call center
No proszę, a ja chciałem płacić grube tysiące na podróż w tamte rejony, podczas gdy wystarczy kupić bilet do Warszawy :P
Bardzo ładny i fotogeniczny śnieg. Pozdrawiam.
Może nawet schron drewniany?
OdpowiedzUsuńMoże tunel do Indii ;-P
OdpowiedzUsuńPod spodem Juliusz Verne organizuje podróż do wnętrza ziemi.
OdpowiedzUsuńE, wydaje mi się że tam się można zgubić, w końcu te tunele buddyjskich mnichów... (ostatnio czytałam dziwną książkę) ;)
OdpowiedzUsuń"Kuchnia tybetańska, tom 25"?
OdpowiedzUsuńEch, ci Indianie...
OdpowiedzUsuńCo roku przeprowadzają tam wielką indyjską wycinkę - późną wiosną można będzie zaobserwować jak rośnie przyroda w Azji. A potem wszystko zniknie, i tak w kółko. Ciekawe kiedy ten sam zwyczaj trafi pobliską piekarnianą ambasadę Malezji
OdpowiedzUsuńPani kochana, toż to jakaś dzicz w tych Indiach mieszka, tak zapuścić swój teren!
OdpowiedzUsuńOni tam mają call center
OdpowiedzUsuńNo proszę, a ja chciałem płacić grube tysiące na podróż w tamte rejony, podczas gdy wystarczy kupić bilet do Warszawy :P
OdpowiedzUsuńBardzo ładny i fotogeniczny śnieg. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń