Ulica miała zostać poszerzona w trakcie budowy ostatniego odcinka metra, ale nie wyszło, to po raz drugi przenoszone są rury i znów Kasprowicza w rejonie Wolumenu jest rozryte. Kierowcom nie przeszkadza póki co, bo pod ulice leci teren zielony, po którym mała lavinka biegała beztrosko. Tzn. tylko mama lavinki trochę się o nią bała.
A przy okazji bielański kontrast czyli stare z nowym.
No i widzisz Lavinko jak to jest? Krajobrazy mojego dzieciństwa już dawno przeniosły się w niebyt :(
OdpowiedzUsuńFajny ten kontrast budynkowy, na korzyść starego bloku. Chociaż pewnie w środku to może być odwrotnie.
OdpowiedzUsuń@Wariag: Moje właściwie też w niebycie, tylko niektóre miejsca jeszcze trochę je przypominają. Ten jest jednym z ostatnich. Resztę zabudowano lub zamieniono w parking, ale to akurat nie wyszło tak najgorzej.
OdpowiedzUsuń@I am I:Na pewno w ceglanym jest upiornie zimno zimą. i tak jestem zdziwiona, że go jeszcze nie opanierkowali na różowo.
Stare bloki z szarej cegły jakoś nie rażą mnie przy tych maleńkich domkach, których kawałki załapały się na zdjęcie. Za to jak w to wszystko wstawia się apartamą, powstaje pieprznik.
OdpowiedzUsuńBudujmy metro, a po kilku latach poszerzajmy ulicę nad nim!
OdpowiedzUsuńZnów spam mnie pożarł :/
OdpowiedzUsuńUdało się puścić. Pardon, nie sprawdzałam ostatnio spamu. :)
OdpowiedzUsuń@Marcin: To prawda, największy chaos wprowadza jeden nowy budynek od czapy. Od razu jak zobaczyłam wizualkę odetchnęłam, że przynajmniej nie kolorowy, ale wyglądem to niestety klastyczny przypadek architektury spadochronowej bez kontekstu. Co robić, takie czasy. Z drugiej strony jak sobie pomyślę, że ktoś by tego kontekstu szukał na siłę i obłożył nowy budynek klinkierem... to chyba lepiej, że jest jak jest. Z czasem się trochę ubrudzi i wniknie w pierzeję.
OdpowiedzUsuńA jak oni ominą tę przedostatnią stację, koło Wolumenu?
OdpowiedzUsuńWyszło mi, że albo puszczą samochody tuż pod oknami, albo zrobią takiego węża przez bazar.
W sumie, to, że się pociągi nie dogadały z samochodami to normalka u nas.
W końcu mamy jedyny na świecie podziemny parking dla samochodów ... bez wjazdu :D
Normalnie, skoszą kawałek chodnika, pewnie przebudują ścieżkę rowerową (mam nadzieję, że przy okazji zmienią ją na asfaltową zgodnie z przepisami), niedawno robili wycinkę drzew na górce przy stacji, górka też wylatuje za jakiś czas. Od samego początku projekt stacji miał dokładnie oznaczoną maksymalną szerokość pawilonów naziemnych, właśnie w związku z planami poszerzania. Ulica miała być poszerzana w tym samym czasie co budowano metro, ale się gmina nie wyrobiła z budżetem i przesunęła na po 2012. Że w ogóle zaczęli coś robić, to jestem w szoku. :)
OdpowiedzUsuńPieniądze wywalone w błoto.
OdpowiedzUsuńTu plany można obejrzeć jak to będzie wyglądało.
OdpowiedzUsuńhttp://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=90725039&postcount=7831
Zachu
Taaa, będzie niezły misz masz na Lindego, ale nareszcie to skrzyżowanie będzie miało jakiś sens. Obecna sialamacha tylko powoduje korki.
OdpowiedzUsuń