Strony

czwartek, 8 marca 2012

==== Resztki młyna 3 kroki od miasta ====

Dokładniej nie powiem, by nie dawać namiarów złomiarzom. Ot, po prawej stronie Wisły, jakoś na południe od "poziomu" Góry Kalwarii, albo coś w ten deseń. Zdjęcia zeszłoroczno-komórkowe. To Mi wyjechał w góry, a ja jako słomiana wdowa szlajałam się po ruderach z kolegą Wallsonem. Kesz był, ale się zmył. ;)






Więcej fotek w Mazowszu.

11 komentarzy:

  1. wariag 19588.03.2012, 19:48

    Winterthur - wygląda na to, że to szwajcarska machina... klimatyczne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślisz, że złomiarze są czytelnikami stolicznych (i okolicznych) blogów? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używają gugli, to wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Dokładniej nie powiem, by nie dawać namiarów złomiarzom." - strasznie przykre to, co napisałaś. Ech. Żyzń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Winterthur? - Czyli ten złom to taka lokata w Fundusz Emerytalny?

    Też bym nie zdradzał gdzie to ulokowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że cyknięte komórą, i widać że komóra Samsunga :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mało młyńsko mi sie te lufy jakoś kojarzą, ale wrażenie robią.

    OdpowiedzUsuń
  8. W razie wojny można było z niego strzelać mąką i robić zasłonę dymną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. @Robert: To sobie popatrz czym były robione zdjęcia z ulicy Długiej z któregoś z popzrednich wpisów :)

    @Marcin: Dokładne namiary mogę przekazać na privie.

    @Weldon: Widać firma w dobie kryzysu mącznego sie przebranżowiła ;)

    Swoją drogą ciekawe, czy w Winterthurze robiono później czołgi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wariag 19589.03.2012, 16:13

    @lavinka - czołgi? nie wiem ... ale słyszałem coś o kuszach samobieżnych kaliber 7,63 mm określanych tajnym kryptonimem "Wilhelm Tell" ( wg nomenklatury NATO) ;)

    OdpowiedzUsuń