Strony

wtorek, 20 marca 2012

= LIII Akcja Gtwb- "Autobus czerwony przez ulice mego miasta mknie" =

Jakiś czas temu byliśmy w Warszawie i ze zdumieniem odkryłam, że czerwone ostały się tylko tramwaje. Co począć? Wtem przypomniało mi się, że podczas Nocy Muzeów jeżdżą ogórki z Muzeum Motoryzacji w Otrębusach. Tam musi być jakiś czerwony autobus! Co prawda ogórek był tylko niebieski, ale za to udało się spotkać coś czerwonego. Dokładniej trzy czerwone autobusy! Może nawet czasem mkną po ulicach, tu jednak spokojnie wygrzewały się na parkingu przed muzeum, z którego relację zdam we właściwym czasie.
Korzystając z pięknej wiosennej aury - nakręciliśmy małą etiudę filmową, którą to obejrzeć można we wpisie Tomiego.







I tajemniczy napis w środku

Oraz autorka wpisu sfocona na planie filmowym. :)


19 komentarzy:

  1. Pani Kierowniczka wspaniale się odnajduje wśród doubledeckerów :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wyszłaś na tych zdjęciach. To muzeum kiedyś zwiedzałam.
    Autobusy są teraz tak oblepione reklamami, że ciężko poznać jakiego są koloru.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyka i te światła... i te pozy, ech.

    OdpowiedzUsuń
  4. Parę lat przepracowałem jako robotnik magazynowy w Pekasie. Ludzie, ileż to części zamiennych jest do takiego autobusu to głowa mała ;) A każda miała swój symbol materiałowy SWW. Oprócz nazwy oficjalnej były też żargonowe: cybanty, webasta, muterki, kalamitki ...

    OdpowiedzUsuń
  5. A na ostatnich trzech fotkach to kierowca autobusu? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurka! Przepraszam! Cofam...Kierowniczka, oczywiście, że kierowniczka! Marcin ma oczywiście rację. Ufff...już poczułem na plecach zimny pot i oddech Jasona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kierowniczka, ale od tego żółtego od "wstrętnych bachorów" (u Tomiego na filmie) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpasowałaś się, dosłownie i kolorystycznie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie wiem, skoro jest 'ministra', a nie 'ministerka', to dzisiejsze MiniSterstwo NowoMowy JedynejSłusznej zapewne uznałoby, że prawidłowo jest 'kierownica' ;P
    PS. Śmieszne, że doubledeckerem jeździłem tylko wycieczkowo, i to u Niemca, a w mieście, co to go nie ma (bo jest tylko L. Zdrój), tuba pasowała mi znacznie bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja próbowałem mówić "kierownica", ale po pierwszych reakcjach zdecydowałem że nie będę ryzykował obicia ;-P

    OdpowiedzUsuń
  11. Stadnina i Muzeum Motoryzacji to moje dwa ulubione miejsca w Otrębusach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pani kierownicująca, bardzo ładnie się prezentuje na tle Otrębusów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A do regularnej obsługi wszedł właśnie nowy, nowoczesny model double-deckera:
    http://www.tfl.gov.uk/corporate/projectsandschemes/17316.aspx
    Londyn w zgodzie z tradycją. Podobno przegubowce się nie przyjęły :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Swoją droga, to typowy pomysł, typowych władz miejskich - zastąpić jeden z symboli miasta parterowcami... dobrze że jest nowa odsłona piętrusów :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam,
    Właśnie ruszył projekt Warsaw Watch. Jego celem jest ocena i poprawa standardu życia w Warszawie. Ze względu na tematykę niniejszego bloga, chcielibyśmy zaproponować Pani współpracę. Jeśli byłaby Pani zainteresowana dzieleniem się swoimi opiniami, zdjęciami ciekawostkami na naszym portalu, proszę o kontakt mailowy: k.wolodzko@studentswatch.pl, byśmy mogły omówić szczegóły współpracy :) Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń