Jeśli ktoś lubi, może sobie obejrzeć niebrzydki reportaż z wieloletniej działalności fundacji. Niestety zapomniałam sprawdzić do kiedy wisi. Znajdzie się coś i dla miłośników militariów oraz sprzętu wysokospecjalizowanego ;)
Żałuję, że przestałam śledzić poczynania Elżbiety Dzikowskiej. Przecież od śmierci Tony'ego napisała tyle książek, wstyd, nie kupiłam ani jednej. Nawet nie szukałam w bibliotece. Trzeba będzie nadrobić.
Dzikowska bardzo fajne artykuły o Polsce pisze do wydawnictw kolejowych - nie pamiętam tytułu periodyku, ale to takie coś co w pociągach IC czasem leży na siedzeniach. Warto poczytać.
Trzeba się spieszyć bo zaraz bataliony dewot rozwala całą tę wystawę. W końcu Owsiak to dyjabeł wcielony.
OdpowiedzUsuńPewnie dlatego wystawy nie reklamowano w Stołecznej. :)
OdpowiedzUsuńDzięki za info, zajrzę tam.
OdpowiedzUsuńAle na pewno była wzmianka w "Gościu niedzielnym" ;)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie wystawy. E. Dzikowska też podąża w tym kierunku. Jej wystawa była na ogrodzeniu amfiteatru w Ol.
OdpowiedzUsuńŻałuję, że przestałam śledzić poczynania Elżbiety Dzikowskiej. Przecież od śmierci Tony'ego napisała tyle książek, wstyd, nie kupiłam ani jednej. Nawet nie szukałam w bibliotece. Trzeba będzie nadrobić.
OdpowiedzUsuńDzikowska bardzo fajne artykuły o Polsce pisze do wydawnictw kolejowych - nie pamiętam tytułu periodyku, ale to takie coś co w pociągach IC czasem leży na siedzeniach. Warto poczytać.
OdpowiedzUsuń