Strony

czwartek, 15 grudnia 2011

=== Gra planszowa na Powiślu ===

Tomi, nawiedziwszy stolicę jesienną porą trafił na coś takiego w parku poniżej Uniwersytetu Warszawskiego(po drodze do BUWu). Naprawdę polecam, ale nie traktujcie poważnie, dużo pól brakuje. jest nawet kostka do gry! (tzn wtedy jeszcze była) ;)

Więcej u Tomiego oraz na picasie





34 komentarze:

  1. "Nie masz 15 000 zł na odroczenie od woja. Wracasz na pole Start"

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tam od razu 15 tysięcy. Jeden mój wujek poszedł na wódkę z jednym takim generałem i załatwił niepoborowe kategorie dla wszystkich chłopaków w mojej rodzinie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Poddajesz w wątpliwość morale korpusu generalskiego. Trafiasz na pole: kopanie rowów melioracyjnych na Żuławach"

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ktoś kopał rowy na Żuławach, to teraz chodzi do psychologa z depresją ;-P

    OdpowiedzUsuń
  5. Grali z nami znaczonymi kostkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ho ho Lavinko, pozdrawiam Cię, Twój rower aparat i styl życia! Powinna być plansza: "Aresztowało Cię ZOMO - za karę słuchasz przez 3h przemówień Jana Pietrzaka".

    Idę na marsz z pokoju do lodówki w celu odzyskania straconych kilogramów!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że ja nie znam żadnego generała i wódki nie pijam bo musiałem się bujać z komisją lekarską i udowadniać jej, że moje choroby żołądkowe to nie wymysł żaden...

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie Sebastianie, polecam następującą dietę: 2 puree ziemniaczane Knorra, 4 kajzerki, 1 litr mirindy, 5 mandarynek, ciastko i parę cukierków. Zażyć wszystko w 2 godziny.

    Sam widziałem i mimo iż w trakcie wypiłem osobiście tylko kawę, rozbolał mnie nie tylko żołądek, ale i całe jestestwo me cierpiało okrutnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Panie Marcinie, gdybym się posłuchał pańskiej rady i tę dietę zastosował mego jestestwa nie było by po tych dwóch godzinach..

    OdpowiedzUsuń
  10. Panie Sebastianie, istnieją wyspecjalizowane jednostki, zaprawione w bojach, proszę mi wierzyć iż obcowanie z nimi to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju. Na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pańskie zapewnienia muszą mi wystarczyć ale coś mi się wydaje, ze wylosowaliśmy kartę "Zdenerwowałeś kierowniczkę bloga. Cofasz się o 3 pola albo idziesz po bukiet goździków i tracisz jedną kolejkę" ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to ładnie... Teraz nas ZOMO pogoni ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. No co, nie mieli goździków... był tylko cukier waniliowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szanowni Panowie, jak Was będzie gonić ZOMO, to wsiadajcie na rower i chodu! http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a6/Logo-klub-rowerowy-nowa-sol.png

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja założę brudne ubrania i dam się dogonić gdyż jak wiadomo ani ixi ani omo nie wypierze tak jak ZOMO :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli o mnie chodzi, to wolę bukiet z gwoździków ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Na moje oko za mało żelaza w tym bukiecie

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. A proszę Tomi, dorzuć sobie nieco żelaza. Tylko uważaj, bo to duży kaliber;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Obawiam się, że to nie jest żelazo ale ołów

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie chodzi mi o kule tylko o "most powerful handgun in the world" jak to mawiał Harry Callahan :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ołowiane gwoździki? A pfe. Poza tym chciałam zauważyć, że odbiegamy od meritum ;P

    OdpowiedzUsuń
  24. Jako wygrana w grze - najnowsza, jeszcze nienagrana, płyta Marii Peszek. Nawet ona jej jeszcze nie słyszała.

    OdpowiedzUsuń
  25. To było jakieś meritum???

    OdpowiedzUsuń
  26. mnie się podoba taka gra :)miło byłoby zabawic się teraz bez faktycznych zagrożeń i niedogodnień :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedy powstanie taka gra o naszych czasach? Nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  28. E, nasze czasy są strasznie nudne i bez klymatu ;P

    OdpowiedzUsuń
  29. Paulyno!
    Dziękuje Ci za wizytę. Masz bardzo dobre wiadomości jeśli chodzi o węzły komunikacyjne. Gratuluję. Twój komentarz to bardzo dobre uzupełnienie mojego wpisu.
    Dużo się ruszasz i dużo wiesz:)
    Fajna ta gra chodnikowa. Ale ja tego nie wiedziałem. Widzę , ze widzisz więcej ode mnie:)
    Więc widzę, że już sobie pójdę bo wpadnę w kompleksy. Do widzenia:)
    I tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  30. Na szczęście mam Tomiego, który od czasu do czasu będąc przelotem w Warszawie - coś mi sfoci. Z moich zdjęć dużo by nie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Gra naszych czasów? Proszę bardzo:

    pole 2: robisz zdjęcie zarośniętego terenu; czekasz dwie kolejki aż opadną liście.

    pole 5: nie użyłeś statywu - wracasz na start.

    pole 8: udało Ci się zrobić artystycznie rozmazane zdjęcie ludzi we mgle - krok w przód.

    pole 13: Nie spostrzegłeś się, że padłeś ofiarą Siskomu, Kuriera Wolskiego, ZTM, PKP, Szaletów Miejskich i Spółdzielni Pszczelarskiej "Gucio" - wypadasz z gry.

    OdpowiedzUsuń
  32. Brakuje jeszcze co najmniej dwóch punktów:
    pole 17 - nazwałeś blok kamienicą - za karę piszesz sto zdrowasiek lewą ręką przez prawe ramię pismem obrazkowym
    pole 22 - nazwałeś Bielany Żoliborzem (Mirów Wolą*) - za karę klęczysz na groch(owie) na Pradze Południe, której nie ma.

    OdpowiedzUsuń