Strony

poniedziałek, 28 listopada 2011

=== Detale z Pałacu Kultury ===

Można o nich książkę napisać. Dziś parę zbliżeń. To budynek dopracowany w każdym calu, pewnie dlatego tak przyjemnie się na niego patrzy. Kiedyś wrzucę więcej, dziś okienko. :)

17 komentarzy:

  1. Akurat w tym przypadku detal nie został należycie dopracowany - tarcza herbowa pusta ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może był tam herb imienia józefa (tego z małej litery), i jako niesłuszny odpadł ze wstydu?
    Przy okazji - gdyby tak Pajaca umyć, to jeszcze by zyskał na wyglądzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Józef gardził jakimiś tam herbami, był w końcu synem ludu a nie jakimś szlachciurą... Detale miały być polskije dlatego też towarzysz Sigalin wziął towarzysza Rudniewa na wycieczkę po Polsce i wyszły takie sockurpie, socmazowsze i inne detale wzięte z twórczości robotniczo-chłopskiej. Za mnogość detalu powinniśmy być wdzięczny też i Sigalinowi bo Rosjanie chceli żeby PKiN miał 120 metrów, Józek natomiast zaproponował 160 bez iglicy.

    Swoją drogą IamI ma rację - wystarczy zmyć syf z elewacji i pajac od razu byłby przystępniejszy w odbiorze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anu, attyki na bocznych pawilonach ponoć wzięte żywcem z kamienic w Kazimierzu nad Wisłą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pseudoamerykańsko-azjatycko-nadwiślański kogel-mogel, niestrawny okrutnie. "Period carycy" nazwał go kiedyś Pszoniak w jakimś kabarecie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałabym mu to i owo do zarzucenia, gdyby nie to ze większość budynków w Warszawie (z przykrością to oznajmiam) detalem nie dorasta mu do piet. Oczywiście pomijam odrestaurowane piękne kamienice, tych jednak jest niezbyt dużo w porównaniu z całością tkanki miejskiej. Tym bardziej boleję nad planami obudowania go budynkami, wolałabym ogromny park dookoła. A zamiast parkingu - trawa, na której można by było rozwlec się z kocykiem... no ale najpierw trzeba by było rozwiązać problem żulerki i narkomanów :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wolę określenie, przypisywane Gérardowi Philipe'owi - "mały, ale za to zgrabny".
    Faktem jest, że nasz Pajac dużo zgrabniejszy od moskiewskich, które przy naszym wyglądają jak wciśnięte w glebę butem olbrzyma.

    OdpowiedzUsuń
  8. A zamiast parkingu - trawa, na której można by było rozwlec się z kocykiem...
    - "i to ma być szczęśliwe zakończenie?!"
    sie od razu skojarzyło.
    poza tym:
    tyż go lubie. jest prosty, klasyczny i... no dobra, spokojny nie jest :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Parczek byłby w sam raz, ale to przecież są koszta, bo trza trawę siać i potem utrzymywać, drzewa ogarnąć, nowe alejki zrobić, latarnie albo jeszcze i ogrodzenie i ochronę! Lepiej żeby tam żulerka hasała, puści się na dobę ze dwa patrole strażowników miejskich, raz policja przejdzie i jest taniej. A jak ktoś się zapuści i telefon straci - no cóż, mógł tamtędy nie łazić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Er - własnie tak! utopijna zieleń w centrum, samochody won! :)

    p.s. Zaorajmy Pole Mokotowskie wobec tego i wstawmy betonowe klocki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Antoni Słonimski o PKiN:
    "...powiadają, że paskudny, że szpeci
    a mnie sie podoba, ja mam żonę i dzieci..."

    OdpowiedzUsuń
  12. O ile jeszcze szarość tej budowli trawię tak syfu już nie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. H_Piotr, nie Słonimski,a Marian Załucki (_ http://antykwariat.waw.pl/ksiazka,1046611/marian_zalucki_kpiny_i_kpinki,183926.html _)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lavinko, nie podpowiadaj głupich pomysłów!!! Od tego są inni...

    OdpowiedzUsuń
  15. dla pewności, bo chyba się nie zrozumieliśmy - przed oczyma zjawiło się zakończenie filmu "Kingsajz".

    OdpowiedzUsuń
  16. @Er: Aaa, no tak ;) Nie skojarzyłam dialogu. Ale to chodziło o kolejkę nie o Pałac ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witold - dzięki za poprawkę!

    OdpowiedzUsuń