
Kapliczkę v2.0 można był oglądać do niedawna przy parkingu supermarketu, który w ciągu kilkudziesięciu lat się wybudował. Strasznie zniszczono figurę malując ją farbą olejną na straszne kolory. Zniszczono także piękne, kute ogrodzenie i zamieniono na... lepiej nie mówić co.
Na szczęście ostatnio przywrócono kamienną kolorystykę figury. "Płotek" pomalowano na szaro, niestety sama kapliczka nadal ma ślady farby olejnej. Dobrze, że brąz już nie jest tak krzykliwy. Ale nadal uważam, że v.1.0 była lepsza.
O, to u mię tyż było. http://wczorajidzis.blogspot.com/2009/08/filip-z-konopi-1980-2009-22.html Moja wersja jest z 2009 roku, z lata, więc dokładnie sprzed dwóch lat. Ja z niepokojem obserwuję jeszcze zabiegi kosmetyczne w stosunku do tej drugiej kapliczki, która jest niedaleko przystanku tramwajowego w stronę Centrum. Jakieś plastikowe felgi czy coś na niej ostatnio były. Fuj.
OdpowiedzUsuńbuee. kolory, jak widać, można odwrócić. ale płotka, płotka żal! musi, że grassują płotkożercy.
OdpowiedzUsuńWidać miejscowy proboszcz lub jego wierne mają taki właśnie gust...
OdpowiedzUsuńPo co to tak pomalowano? Wszystko musi być takie pstrokate? Pierwsza wersja przez to, że była 'czysta' była bardziej adekwatna do nastroju jaki niesie za sobą tekst oraz sama figura.
OdpowiedzUsuńSwoją drogą 'Filip z Konopii' to kapitalna komedia, najlepszy jest Kazimierz Brusikiewicz przeprowadzający ankietę.
A mnie "Filip..." tak do końca nie przekonuje, choć jest w tym filmie masa doskonałych grepsów. Na przykład gdy dyrektor biura architektonicznego (Pawlik) odpytuje ze zdjęć blokowisk pracownika (Bończak). Całość mnie trochę męczy, ale że kręcono w moich rejonach, to patrzę nieco bardziej przychylnym okiem ;)
OdpowiedzUsuńByło smutno i przestarzale, a teraz jest wesoło (kapliczka) i nowocześnie (płotek).
OdpowiedzUsuń"Filip z konopi" nie klei się mniej więcej tak, jak "Brunet wieczorową porą" - może to klątwa Wawrzyszewa?
E tam, nie klei, mamy jedność miejsca i czasu. Jak u Altmana, nie ma jednego bohatera, tylko bohater zbiorowy. Oczywiście piszę to z przekąsem, proszę nie traktować tego jako atak, czepianie się itp.
OdpowiedzUsuńA gdzie dokładnie tak kapliczka z "podziękowaniem Bogu" się znajduje?
OdpowiedzUsuńDobra, już wiem :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o wygląd obu kapliczek (ta większa rzeczywiście zyskała jakieś plastykowe odboje) to jednak widzę pewną poprawę. Może zmienił się proboszcz? ;)
OdpowiedzUsuńZ Filipa z Konopi najbardziej lubiłam panów z telefonem czyli kabaret Tey ;)
p.s.2 Swoją drogą nieźle, że zauważyłam zmianę wyglądu kapliczki dopiero po 2 latach :)
OdpowiedzUsuń@lav - pewno przy okazji serwisu skrzynki :-)
OdpowiedzUsuń