Strony

piątek, 6 maja 2011

= Dom na Mokotowie przy ulicy Madalińskiego =

Między Kielecką a Łowicką. Bardzo lubię takie werandy. Co prawda może nie na ulicę, prędzej na ogród, ale tą bym nie pogardziła :) Kiosk gratis.

8 komentarzy:

  1. Bardzo ładny, zdobny budynek z mnóstwem intrygujących i przykuwających oko dekoracji. Z fantazją zaprojektowany i ustawiony tak, by pasował do otoczenia.


    Oczywiście, pisałem o tym zielonym kiosku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo elegancka willa, a weranda nieco świdermajerowska - no, w każdym razie podwarszawska.

    OdpowiedzUsuń
  3. Budka zapewne należy do właścicieli posesji, którzy rano wstają, aby sprzedać prasę i papierosy i dzięki temu mieć na utrzymanie domu.

    Natomiast moją uwagę przykuła literka 'R' na szybie werandy. Mam wrażenie, że chyba nie tak dawno musiałem mijać ten dom. W każdym razie okolice są intrygujące.

    OdpowiedzUsuń
  4. R wyglądało na doklejone do szyby. Może Hrabik albo Rubeus wiedzą coś więcej... co ciekawe za tą willą stoi inny budynek, którego nijak nie można zobaczyć od ulicy z boku, spostrzegłam to dopiero na satelicie. Dokładnie na północ od tego. Gdybym wiedziała, to bym podeszła do płota i spróbowała sfocić, a tak...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez lubie werandy, od strony ogrodu.
    AS czyli sad.a.5

    OdpowiedzUsuń
  6. Lavinko!
    Piękne miejsce! A ja widziałem ten zielony dom na Sadach Żoliborskich co był u Ciebie. Wczoraj robiłem fotki i film w okolicach Żelaznej, Miedzianej, Wroniej. Tam stare domy szybko znikają........Poszedłem po zakupu wędkarskie a wróciłem z fotkami i filmem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam jego historii, ale też go "od zawsze" lubię.

    Kiosk jest od kliku lat nieczynny - tak, nawet nie było komu go stąd zwinąć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uuu, znaczy postoi jeszcze.... a może by tak... donosik? Tylko komu i do kogo?

    OdpowiedzUsuń