Strony

piątek, 18 lutego 2011

===== Dla dzieci na blokowiskach =====

Jako że zagadka z bloga zagadkowego się rozwiązałam, to wrzucam na wpis. Nie znam autora, ale podejrzewam kogoś z zespołu projektującego bloki przy ulicy Pirenejskiej. To już bardziej bemowskie klimaty, co?
Szczerze powiedziawszy wolę takie place zabaw... ale może to kwestia tego, że dorastałam w czasach brutalizmu socjalistycznego ;)

9 komentarzy:

  1. Smutny ten "plac zabaw"

    OdpowiedzUsuń
  2. Szary, abstrakcyjny plac zabaw... Yeah... Cóż za niezliczone godziny świetnej zabawy...! :D :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako dorastający nieopodal pamiętam, że nikt z dzieciaków nie wiedział, do czego to służy, i dzieciaki bawiły się po swojemu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak jakiś zabytek po dawnej cywilizacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A moze to sie dzieciakom podoba? Moze da sie wykorzystac do jakichs zabaw? Ze swojego doswiadczenia wiem, ze te piekne kolorowe, drewniane place zabaw czesto swieca pustkami. A dzieciaki po lesie z kijami lataja!
    Tak jak w mojej wsi!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo takie rzeczy chyba bardziej działają na wyobraźnię dziecka. Też wolałem ganiać z kolegami po jakiś rozkopanych, pełnych błota okolicach, bo i tak placu zabaw nie było nigdzie. A zabawy w parku, po krzakach, między drzewami były zawsze bardziej ekscytujące.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym użyła tego do wdrapywania się i zeskakiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja do nadziewania się na wystające elementy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podejrzewam, że owe konstrukcje to jedna z odpowiedzi na odwieczny problem: co zrobić z resztką betonu?
    Przykładowo tu: http://osw.blox.pl/2011/02/Warszawska-Magnacka.html zdjęcia 6, 7, 8 zabrakło na plac zabaw więc postanowiono utwardzić drogę.

    OdpowiedzUsuń