Na pograniczu Sadyby i Wilanowa stanęło sobie takie coś. Dokładniej Resorowa, róg Radosnej. Pewnie zaczniecie marudzić, że ponury klocek, ale na tle okolicznej architektury, którą celowo Was nie męczę - wygląda naprawdę fantastycznie.
No więc wszystko jest kwestią kontekstu: sam w sobie mnie nie zachwyca, ale jak się go zestawi z widocznymi w tle, równymi do bólu katalogowymi szeregowcami, to zdecydowanie wyróżnia się na plus.
No więc wszystko jest kwestią kontekstu: sam w sobie mnie nie zachwyca, ale jak się go zestawi z widocznymi w tle, równymi do bólu katalogowymi szeregowcami, to zdecydowanie wyróżnia się na plus.
OdpowiedzUsuńDokładnie. Poza tym zdjęcie kiepskie jakościowo, klinkier na elewacji (czy coś) bardzo porządnie wygląda.
OdpowiedzUsuńSam w sobie chyba niezły, ale zbyt potężny jak na tę działeczkę - tak na pierwszy rzut oka.
OdpowiedzUsuńNo wiesz, monetyzacja, zysk, prestiż i zabudowa wielorodzinna na terenach przeznaczonych pod zabudowę jednorodzinną :)
OdpowiedzUsuńprzypomina mi projekt z książki o budownictwie jednorodzinnym z początku lat 90-tych, którą miałem ostatni w ręku.
OdpowiedzUsuńMa coś w sobie, nie jest typowy, chociaż zgadzam się, że ciut za duży.
OdpowiedzUsuń