Strony

czwartek, 2 grudnia 2010

===== Błękitny Wieżowiec =====

Miał pecha do działki, ale się zadomowił i zaraża błękitem co dzień. Przy okazji mu się odbija.

9 komentarzy:

  1. Przyzwyczaiłem się do niego przez lata, choć oczywiście wolałbym, by w jego miejscu stała ś.p. synagoga.

    OdpowiedzUsuń
  2. No ba. Ale pamiętaj, mogłoby być gorzej. Mogłaby zostać pusta działka, którą teraz, zgadnij, budynek czyjego projektu by się właśnie budował? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. podobają mi się te figury!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pojedynczy mi się podobał. Ale potem powstały następne. I następne. I zapragnęłam je zburzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiam się czy dałoby się jeszcze bardziej oszpecić plac Bankowy po tym, jak stanął tam twór Renesa. Ale w sumie dałoby się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wolałem szkielet złocistego ale niestety... rozebrali...

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej b.p. synagogi (błogosławionej - tak sami sobie piszą na grobach, ale to szczegół).

    Nie lubię i nie polubię tego budynku. Zarówno za część wieżową, która ma się nijak do wszystkiego i w dodatku wystaje chamsko zza zamku w perpsektywie od Wisły, jak i za część niższą, która zasłoniła uliczkę Corazziego i oś widokową na dziedziniec pałacu Komisji Przychodów.

    Jest przykładem traktowania miasta po dewelopersku jeszcze znim przybyli do Warszawy deweloperzy.

    OdpowiedzUsuń