Czyli rzeźbienie na Polu Mokotowskim. Najbardziej spodobali mi się panowie z flaszką ale akurat ich mam najsłabsze fotki, bo gdy je robiłam dopiero ich montowali... trochę nie było czasu wrócić. Tylko jedną rzeźbę sfociłam później, za to nico się zmieniła od pierwszej wizyty. Lubię takie akcje :)
Aj-waj, czyli pierdu-pierdu jak dla mnie. Ja lubię rzeczy, które już raz widziałem. I za czyje to pieniądze, hę?
OdpowiedzUsuńJa lubię rzeczy, które sprawiają że zaczynam się zastanawiać. Te to robią :)
OdpowiedzUsuńO, Wielka Sztuka!!! :-D
OdpowiedzUsuń