Jesteś pewna, że to rzeźba a nie pozostałości po jakiejś ekipie remontowej?
I specjalnie robiliby pod nią placyk z kostki bauma? :)
Mnie to przypomina metalową trąbitę, tylko mam wrażenie, że drugi koniec jest na wysokości psiego pyska ;)
Rzeźba jest całkiem spora, dolny odcinek pewnie jest na ok. metrze, może ciut niżej.
Nazwijmy to inaczej: można skeszować kilka metrów łańcucha rowerowego.
Trochę wysoko, trzeba by podstawić rower by się wspiąć do środka. Szkoda, że na widoku, bo bym zasadziła magnetyka na pewno :)
"Ciekawa jestem kto pierwszy odważy się wejść do środka?" - i jak głęboko? :-)
Po końce butów oczywiście :)
Jesteś pewna, że to rzeźba a nie pozostałości po jakiejś ekipie remontowej?
OdpowiedzUsuńI specjalnie robiliby pod nią placyk z kostki bauma? :)
OdpowiedzUsuńMnie to przypomina metalową trąbitę, tylko mam wrażenie, że drugi koniec jest na wysokości psiego pyska ;)
OdpowiedzUsuńRzeźba jest całkiem spora, dolny odcinek pewnie jest na ok. metrze, może ciut niżej.
OdpowiedzUsuńNazwijmy to inaczej: można skeszować kilka metrów łańcucha rowerowego.
OdpowiedzUsuńTrochę wysoko, trzeba by podstawić rower by się wspiąć do środka. Szkoda, że na widoku, bo bym zasadziła magnetyka na pewno :)
OdpowiedzUsuń"Ciekawa jestem kto pierwszy odważy się wejść do środka?" - i jak głęboko? :-)
OdpowiedzUsuńPo końce butów oczywiście :)
OdpowiedzUsuń