Obok Dużego Fiata to najsensowniejszy Fiacik moim zdaniem, a Maluszki bardzo, ale to bardzo bardzo rzadko ostatnio widuję... tak jak i Ikarusy... Ech, ta nowoczesność...
Fakt, to jeden z tych nowszych, bez "Fiata". Z "07 zgłoś się" to najbardziej utkwił mi komentarz Borewicza do sposobu prowadzenia przez jego współpracowniczkę - " Baba kamikadze, to gorsze niż wojna", tylko wtedy jechali już Polonezem ;)
Obok Dużego Fiata to najsensowniejszy Fiacik moim zdaniem, a Maluszki bardzo, ale to bardzo bardzo rzadko ostatnio widuję... tak jak i Ikarusy... Ech, ta nowoczesność...
OdpowiedzUsuńA ja ostatnio widuję więcej, i to klasyków z lat 70/80, a nie takich 'współczesnych'
OdpowiedzUsuńNajzabawniejsze fiatowe skojarzenie mam z Mirafiori... z "07 zgłoś się" :)
OdpowiedzUsuńFakt, to jeden z tych nowszych, bez "Fiata".
OdpowiedzUsuńZ "07 zgłoś się" to najbardziej utkwił mi komentarz Borewicza do sposobu prowadzenia przez jego współpracowniczkę - " Baba kamikadze, to gorsze niż wojna", tylko wtedy jechali już Polonezem ;)
Taaak, Borewicz to był szowinista na miarę swoich czasów. Ale co ciekawe, zazwyczaj mało się mylił w kontekście kobiet ;D
OdpowiedzUsuń