Strony

wtorek, 5 października 2010

====== Dziwoląg z Karowej ======

Jakiś czas temu wyrósł tuż przy zakręconym wiadukcie. Rzadko tu bywałam wcześniej, to nawet nie zauważyłam kiedy się zbudował. W tym roku? W poprzednim? Nie wiem. Ale jak zwykle do okolicy pasuje jak pięść do nosa. I po co ten daszek? Ech.




8 komentarzy:

  1. Fuj, ohydne! I to w ogóle takie krzywe? Cóż za syf zasyfiający przyjemną ulicę... ech!

    OdpowiedzUsuń
  2. Parę lat już musi mieć, dwa na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda to to jak jakaś hurtownia taniej odzieży na przedmieściach Koluszek.

    To w myśl zasady "skoro nie może być lepiej, niech będzie inaczej". Czy ktoś się podpisał pod tym arcydziełem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie sprawdzałam. Ale podejrzewam jakiś sarpowski autorytet ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boszsz, co za żenua! (przepraszam, oglądałem wczoraj kawałek programu Wojewódzkim i jakimiś znawczyniami mody i one w tym stylu się wyrażały - tu akurat bardzo pasuje)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najgorsze jest to, że on bez tej dziwacznej góry (dach i ostanie dwa piętra) byłby może nwet znośny. Ale nie. Mówiąc jak Marcin "pierdolnijmy tu okienko, będzie weselej". Ech.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć Lavinka
    Przepraszam że tak obcesowo. Mam taka małą
    prośbę:
    Czy mogłabyś przy tak pięknej jesiennej pogodzie pstryknąć dla mnie zdjęcie (może byc nawet 800X600)?
    Chodzi mi o widok z okolic kiosku przy Marymonckiej w stronę wejścia do Szpitala Bielańskiego, tak nad szlabanem na parking.
    Pozdrawiam
    Wiem że to dziwne ale to dla mnie miejsce sentymentalne.
    Pozdrawiam
    red

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wybieram się w najbliższym czasie w tę okolicę, ale jak będę w pobliżu to oczywiście cyknę :)

    OdpowiedzUsuń