Strony

poniedziałek, 6 września 2010

===== Jura i nie tylko =====

Chwilowo Warszavka jest zdominowana przez zwiastuny podróżnicze, nie poradzę - albo pracuję albo wyjeżdżam ostatnio. Ale od jutra będzie więcej stolycy, obiecuję ;)

Klikać w kolaż w celu odwiedzenia skrótowej relacji, szczegółowa w linkach tamże. W sumie rowerowo przebyliśmy dystans ok. 170km przez dwa dni i jeden wieczór.

10 komentarzy:

  1. Hm, na moim blogu "Na zawsze Warszawa" od dawna nie było niczego z Warszawy :-) A Jura to kolejny teren kiepsko mi znany - kiedyś eksplorację trza będzie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie znany o tyle,że w dzieciństwie bywałam w okolicy na paru koloniach. Potem już tylko morze i Sudety, ale tęsknota pozostała. Muszę częściej tu bywać. Odkryłam doskonałe pole do popisu dla poszukiwacza ciekawostek turystycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jak się przypnę do jakiegoś terenu... od paru lat zwiedzam Dolny Śląsk i nadal mam wrażenie, że jeszcze niewiele widziałem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Weź, ja gdzie nie pojadę to mi wychodzi że mnóstwo ciekawostek i mi życia nie starczy... a to tylko jeden kraj!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fakt, czasami nasz kraj nabiera u mnie respektu poprzez wszelakie ciekawostki turystyczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz co mówili autochtoni? Że tu właściwie nie ma nic ciekawego, że tylko zamek w Olsztynie i kopalnia po Bełchatowem(do której nota bene nie zdążyliśmy dojechać, trza będzie kiedyś to nadrobić). Świadomość społeczna jest niska...

    OdpowiedzUsuń
  7. "Phi, Polska? A co ciekawego w Polsce jest. Tylko biedota i nieudacznicy są skazani na zwiedzanie Polski. A ja to byłem w Turcji i Egipcie, pobudka o 13:00, plaża do 19:00 a potem night club - to są wakacje!"

    OdpowiedzUsuń
  8. No. Zwłaszcza ta zamknięta kamienista plaża i 50 stopni w cieniu, przez co wszyscy siedzą na basenie zamiast cokolwiek zwiedzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zwiedzać? "Zwiedzanie jest dla nieudacznych nudziarzy"

    OdpowiedzUsuń
  10. A no tak. Zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń