Chyba jednak miałaś bardziej przyjazną pogodę niż w stolycy.
Masz na mysli to,że pierwszego dnia ze mnie kapało a drugiego dnia tylko kropiło od czasu do czasu zamiast lać? :)
Wiatr wieje, deszcz leje. Do kitu.
Chyba jednak miałaś bardziej przyjazną pogodę niż w stolycy.
OdpowiedzUsuńMasz na mysli to,że pierwszego dnia ze mnie kapało a drugiego dnia tylko kropiło od czasu do czasu zamiast lać? :)
OdpowiedzUsuńWiatr wieje, deszcz leje. Do kitu.
OdpowiedzUsuń