Strony

środa, 25 sierpnia 2010

====== Pomnik Sapera na Powiślu ======

Miałam go sfocić milion razy i albo pogoda nie ta, albo byłam zajęta czymś innym... dziś wybrałam się w okolicę focić rowerki... i jak na złość prawie ich pod pomnikiem nie było, większość sfociłam w ścisłym centrum. Za to pomnik pięknie błyszczał w słońcu.

Zazwyczaj człek przygląda się centralnej części pomnika, ja sobie obejrzałam płaskorzeźby na "wybuchu". Kawał dobrej rzeźbiarskiej roboty.

Znalazłam też tabliczkę :)


Więcej zdjęć w albumie POMNIKI

22 komentarze:

  1. A ja z kolei staram się tam bywać przynajmniej 2-3 razy tygodniowo, bo to okolice mojego podstawówkowego dzieciństwa. A sam pomnik to mój rówieśnik, więc może tym bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie tam wybitnie nie po drodze, doszłam tam z centrum na piechotę i piechotą do centrum wróciłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też nie po drodze, ja tam idę hobbistycznie. A ostatnio wróciłem na piechotę z placu Unii na Chomiczówkę. I się nie zmęczyłem właściwie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś też tak łaziłam. Stare dobre czasy, kiedy człowiekowi stawy nie dokuczały ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O! I mnie tam prowadzano w dzieciństwie i do ogródka jordanowskiego zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
  6. Do ogródka jordanowskiego łaziłlim za czasów szkolnych bardzo sporadycznie. W liceum raz czy dwa piliśmy tak piwko. A pomnik sapera miałem w najbliżej przyszłości sfocić (jak się uda to nawet dzisiaj pójdę, albo jutro). Ale jednak widzę, że zostałem wyprzedzony. Mam jednak za główny cel inny pomnik, teoretycznie i praktycznie znajdujący się w okolicy. Co do łażenia, włóczenia się... Codziennie robiłem i nadal czasami tak jest, że na liczniku nabijam kolejne kilometry. Najdłuższy spacer był w puszczy (jakieś 20, a może i 21km).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja chyba w Jordanowskim nie byłam nigdy. Park Rydza jak i w ogóle tę okolicę odkryłam dopiero (o zgrozo) na początku studiów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pod samym pomnikiem to chyba od czasów szkoły nie byłem, czyli późnego Gierka/wczesnego Jaruzela. Ani mi tam po drodze, ani pomnik nie rzuca na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi przeciwnie, bardzo się podoba. Zawsze lubiłam siermiężną, surową sztukę ze stali :) Teraz jeszcze doszło zamiłowanie do keszy magnetycznych, tu: uprzedzam kesza nie ma. Był w okolicy jeden quiz(nie mogłam go ostatnio wygrzebać, może zginął?), była też jedna skrzynka GC ale także zginęła. W samym pomniku nawet nie bardzo gdzie jest skrzynkę upchnąć, przeoczenie autora ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze możesz założyć kesza nurkowego pod drugą częścią pomnika, w Wiśle :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O nie, to nie na moje nerwy. Już mam dwie skrzynki "powodziowe" i nie mam ochoty na więcej. :D Jedna powódź przeżyła, drugą musiałam zawczasu ewakuować, bo by się znalazła pół metra pod lustrem wody. Poza tym pod tym drugim regularnie siedzą wędkarze, nie do złupienia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzuć w nich puszką z paprykarzem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie błyszczy, rzeczywiście.
    Wesołego weekendu.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim rówieśnikiem zaś był inny pomnik... którego już nie ma. Można poweidzieć, że go przeżyłem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Eee...co to za pomnik, bez krzyża?
    Po drugie..to dziwię się, że wisi tam jeszcze tabliczka z nazwiskiem M.Nowotki. Przez te, nie wszędzie jeszcze zdjęte tabliczki, nie możemy osiągnąć gospodarczego statusu drugiej Japonii ;)
    Lavinka -pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. @Hanula: Tylko w słońcu niestety.... mogliby go ciut odświeżyć.

    @Hrabia_Piotr: A który?

    @Sabvelso: Tylko nie krzyż, zęby mnie już bolą od tego tematu ;) Tablica mało widoczna, pewnie żaden protestujący dziadek nie zauważył ;) A co do Japonii, to jej gospodarka ostatnio nieco podupada(Chiny) i zrównanie się z jej poziomem może okazać się łatwiejsze niż sądzimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Khmmm... a gdzie kawałek z przejścia podziemnego ja się pytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Do przejścia nie doszłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W przejściu podziemnym jest płaskorzeźba, która również jest częścią pomnika

    OdpowiedzUsuń
  20. Mmmmm...Fajna okolica. Czy to tutaj są tzw. Schody Odeskie?

    OdpowiedzUsuń
  21. Na osi pomnika, ale spory kawałek dalej na zachód.

    OdpowiedzUsuń