Często korzystam z tego środka lokomocji, to i często pojawiają się zdjęcia z pociągiem w tle. Te robiłam z wiaduktu na torami, niedaleko przez Zachodnią. Od Zachodniej da się dojść tam w cywilizowany sposób, ja jednak szłam od Ochoty, kawałek trzeba było w krzalu....
Wiem gdzie to miejsce jest i faktycznie... musiałaś trochę przejść od PKP Ochota. A co do fot - ja nie mam i nie miałem problemu... Wyświetlają mi się wszystkie.
Kolej wieczorem ma w sobie to coś. Uwielbiam oglądać przez okno kolei mijane miasta późnym wieczorem. Mmmmm...To jest klimat. Niestety dawno nie miałem już takiej okazji. Ostatni raz z 6 lat temu. Chociaż zdjęcie zrobiłaś na Ochocie, to mi się jakoś z Ursynowem te rejony skojarzyły. No ale tam nie ma kolei.
O, warto nadrobić. Kolej od 6lat zrobiła się dużo bardziej przyjazna, choć dużo rzeczy się nie zmieniło na lepsze niestety. Z toalet radzę korzystać tylko w wagonach zmodernizowanych :)
Sporo pomógł w tej materii bilet miejski, więcej ludzi używa, więcej pisze skargi, więcej rzeczy się zmienia. Choćby kultura konduktorów. BTW na przykład bilet podróżnika za 69zł, którym możesz jeździć TLK cały weekend, gdzie chcesz.
Chyba mam duże zaległości w tym temacie. Ale aż mnie naszła ochota...To jest coś niezwykłego. Siedzi człowiek w przedziale i obserwuje te wszystkie okolice pełne domków, bloków, miasteczek, drzew itd. A już wieczorem, to coś absolutnie obłędnego. Jak do tej pory mam miłe wspomnienia z podróży koleją :)
Nie wiem ile tu zdjec wkleilas, bo mnie sie tylko jedno to pierwsze z trudem otworzylo, ale jest piekne!!!
OdpowiedzUsuńZdjęć jest 4. Może trzeba odświeżyć stronę? Zaraz na dole linknę album kolej, tam są wszystkie.
OdpowiedzUsuńWiem gdzie to miejsce jest i faktycznie... musiałaś trochę przejść od PKP Ochota. A co do fot - ja nie mam i nie miałem problemu... Wyświetlają mi się wszystkie.
OdpowiedzUsuńPiękne są te światła.
OdpowiedzUsuńDobrego nowego tygodnia.
Lav - w statywik zainwestowałaś czyżby?
OdpowiedzUsuńZdjęcia bardzo fajne - też lubię kolej, mimo że PKP stara się skutecznie mnie do tej lubości zniechęcić ;)
Statywik to ja mam od lat, nawet kilka, ale ze sobą nie noszę, bo za duże :)
OdpowiedzUsuńTu pomogła barierka.
Nie dajmy się pkp, jeździjmy im na złość coraz więcej ;)
Niestety, panowie "ochrona" z obiektów kolejowych, potrafią uprzykrzyć życie.
OdpowiedzUsuńO tak, ale my jesteśmy twardzi ;)
OdpowiedzUsuńWidzę wszystkie zdjęcia, ale czasem faktycznie blogspot robi sztuczki z cyklu "pojawiam się i znikam".
OdpowiedzUsuńKolej wieczorem ma w sobie to coś. Uwielbiam oglądać przez okno kolei mijane miasta późnym wieczorem. Mmmmm...To jest klimat. Niestety dawno nie miałem już takiej okazji. Ostatni raz z 6 lat temu.
OdpowiedzUsuńChociaż zdjęcie zrobiłaś na Ochocie, to mi się jakoś z Ursynowem te rejony skojarzyły. No ale tam nie ma kolei.
O, warto nadrobić. Kolej od 6lat zrobiła się dużo bardziej przyjazna, choć dużo rzeczy się nie zmieniło na lepsze niestety. Z toalet radzę korzystać tylko w wagonach zmodernizowanych :)
OdpowiedzUsuńSporo pomógł w tej materii bilet miejski, więcej ludzi używa, więcej pisze skargi, więcej rzeczy się zmienia. Choćby kultura konduktorów. BTW na przykład bilet podróżnika za 69zł, którym możesz jeździć TLK cały weekend, gdzie chcesz.
Chyba mam duże zaległości w tym temacie.
OdpowiedzUsuńAle aż mnie naszła ochota...To jest coś niezwykłego. Siedzi człowiek w przedziale i obserwuje te wszystkie okolice pełne domków, bloków, miasteczek, drzew itd. A już wieczorem, to coś absolutnie obłędnego.
Jak do tej pory mam miłe wspomnienia z podróży koleją :)