3 kroki od miasta, podczas nocnego roweru, który zamienił się w pornny rower a potem przedpołudniowy. Świt zastał nas nad Stawami Raszyńskimi, za plecami miałam kapliczkę a przed oczami... mnóstwo ptaków i wschodzące słońce... więcej zdjęć (masę) w albumie
3krokiodmiasta
Niesamowite, dziekuje!:)
OdpowiedzUsuńAS
No no, cóż za ciekawy widoczek do fotnięcia.
OdpowiedzUsuńMyślę,że na co dzień wyglądają zupełnie zwyczajnie, mieliśmy fart być we właściwym momencie :)
OdpowiedzUsuńŚliczny poranek, super zdjęcia. No, znaleźć się w odpowiednim czasie i miejscu to sztuka!
OdpowiedzUsuńTo w Wawie nie ma komarów?
OdpowiedzUsuńNad tymi stawami wychodza niesamowite efekty, to fakt:)
OdpowiedzUsuń