Hehehe niezłe zaskoczenie z tą zimą. A kładkę bardzo lubię, niekoniecznie za wygląd (choć widziałem brzydsze), tylko dużo czasu spędziłem w tej okolicy i często tamtędy przełaziłem.
Nie wspominając, że obok kręcono "W labiryncie" ;-)
Bo ona była projektowana w czasach, gdzie taka zima jak tegoroczna była traktowana jak łagodna a opady śniegu zwyczajne - inne obciążenia pzyjeto do obliczeń(i wzięto poprawkę na niedoróbki budowlane) ;)
Hehehe niezłe zaskoczenie z tą zimą. A kładkę bardzo lubię, niekoniecznie za wygląd (choć widziałem brzydsze), tylko dużo czasu spędziłem w tej okolicy i często tamtędy przełaziłem.
OdpowiedzUsuńNie wspominając, że obok kręcono "W labiryncie" ;-)
Ja ją lubię za łuk, choć z owerem mijam dookoła, nie ma pochylni :)
OdpowiedzUsuńObok kładki czy obok w budynku?
Ło matko, śnieg! Nieee, tylko nie to! ;)
OdpowiedzUsuńKładka jest jakaś taka pancerna, jak na mój lamerski gust, no ale widać komuś tak wyszło.
Bo ona była projektowana w czasach, gdzie taka zima jak tegoroczna była traktowana jak łagodna a opady śniegu zwyczajne - inne obciążenia pzyjeto do obliczeń(i wzięto poprawkę na niedoróbki budowlane) ;)
OdpowiedzUsuńLavinka, jeszcze lato się nie zaczeło, a Ty juz zima straszysz ;)
OdpowiedzUsuńCo chcecie od zimy, zima jest fajna.
OdpowiedzUsuńWspominam, nie straszę :)
OdpowiedzUsuń