Niby bardziej pasuje do bloga koparkowego, jednak z racji że ledwo starcza mi czasu na tenże blog - wrzucam (powiedzmy, przez roztargnienie) tutaj. Słońce już zachodziło, zdjecia z ręki to i jakość nienajlepsza. Ale za to pojazd... jak z przyszłości ;)


To się wybierz kiedy na lotnisko pofocić to co po płycie jeździ... to dopiero kosmos.
OdpowiedzUsuńNiestety najlepszy widok jest już zza bramki, ale możesz jako wejściówkę kupić sobie na kiedy jakiś bilet za złotówkę ;-P
Czołg z kosmosu :)
OdpowiedzUsuń@ToMi: Pamiętasz, były takie miejsca skąd można oglądać startujace samoloty za darmo, tylko było za zimno i nie czekaliśmy.
OdpowiedzUsuń@Robert: Mhm, ciekawe kto nim podrużuje ;)
A co to za pojazd? Do czego służy?
OdpowiedzUsuńA swoją drogą - piękny zmierzch w tle.:-)
Krajobraz zimowy, odrealnione i dalekie swiatla, sciezki i taki pojazd...
OdpowiedzUsuńAS czyl sad.a.5@
@Varshava: Podejrzewam,że służy do podprowadzania samolotu pod rękawy,ale nigdy nie widziałam w akcji, to nie wiem.
OdpowiedzUsuń@Sad.a.5: Stał z boku budowy(linia kolejowa na Okęcie), trzeba było się doń przedzierać przez zaspy po kolana. Kosmicznie wyglądał właśnie przez tę scenerię.
Pytanie zasadnicze - czy to pojazd keszowy?...
OdpowiedzUsuńNie. Ale blisko niego(kilkadziesiąt metrów od) byłą skrzynka i dlatego niechcący na niego wpadliśmy. :)
OdpowiedzUsuńMnie w Warszawie nic nie zdziwi... Tutaj na focie jakiś kosmiczny czołg, a na ulicach dość często spotykam UFO - Hondę Civic :D
OdpowiedzUsuńCiekawe czy to na chodzie...